Grzeszki...
( 2010-05-28 10:37:08 )
...No troszku nawaliłam wczoraj, bo jak wróciłam po jeździe (21:00) to wciągnęłam zupkę gorący kubek (82kcal) i bułkę maślaną (pewnie ok 100kcal). Nie dobrze - dałam się skusić!!! Ale za to odmówiłam sobie porcji lodów - a taką miałam ochotę!!! No i nie jeździłam na rowerku - słowo honoru, że zapomniałam, bo jak tylko wróciłam, rzuciłam się na testy z prawa jazdy - już niedługo kończę kurs!!! Dopiero jak się kładłam, czyli koło północy, przypomniałam sobie, że rower wyleciał mi z głowy!!! Tak to jest, jak się zmieni plan dnia!!! Ale dziś wieczorem poszaleję pomimo wciąż trwającej @!!! Najwyżej więcej pośpię w sobotę, żeby się zregenerować!!! Jedzenie wczorajsze wyszło nie najgorzej: Rano - 2 kromki razowego z sałatą , wędliną i pomidoremKoło 13 - śledzik w occie i bułka maślanaObiad (16:00) - przedwczorajszy krupniczek ;-)Przekąska - bananKolacja (21:00 :( ) - gorący kubek+bułka maślana Czytam o was i dzięki temu bardziej się mobilizuję!!! Dzięki dziewczyny!!!...