logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl



 

Wyniki wyszukiwania dla: Postanowienia

KIEDYŚ NADESZŁO DZIŚ
( 2010-05-26 05:18:48 )
...czyli skończyły się żarty... Od trzech miesięcy toczyłam ze  sobą wewnętrzny dialog: Najpierw na argumenty: że sport to zdrowie, że ruch sprzyja odchudzaniu, że lepsze ukrwienie = bardziej jędrna skóra itp. itd. Potem, nie ma co ściemnniać, po zazdrość sięgnęłam: i zaglądam do jednej: 500 brzuszków - to chyba w rok? Zaglądam do drugiej: 100 pompek - to ja w całym życiu nie zrobiłam! Zaglądam do trzeciej: 54km na rowerze - to tyle w ogóle można przejechać i przeżyć :0 Zaglądam do czwartej: biegać zaczęła - ze wstydu zaczęłam wyprowadzać się na spacery od dawna planowane :P Zaglądam do piątej: na siłowni była - dla siłaczek uznanie mam, ale to nie dla mnie ;) Zaglądam do szóstej: 8km w niecałą godzinę z kijami przeszła - a starsza nie tylko ode mnie ale i od mojej eM :) No i zazdrość zaczęła robić swoje... Myślę sobie: no tak być nie może, inne się ruszają, a ja co? Mchem zarosnę i patyną się pokryję? Bez ruchu 1/4 zaplanowanego spadku bezboleśnie zaliczyłam - fakt, ale wiara że dalej też tak będzie głupotą mi zalatuje ;) ...zaczęło się systematyczne wypracowywanie kondycji i mięśni!!! W ramach podnoszenia sobie morale, żeby samą siebie przekonać, że dam radę,  pokazuję publicznie swojego netoperka:   Liczone od 22.03.10 - z odjęciem każdego słodyczowego dnia.  Kij w mrowisko, czyli jeśli to prawda, że... Życzenie stanowi tę część ludzkiej świadomości, która zawiera nadzieję, tęsknotę, wyobrażenie, wiarę - a wszystkie one związane są z wrodzonym wymiarem uczuć, dających początek motywacji. zródło: Błaganie o mit R. May...
50. za miesiac wyjazd na KRYM ! Musi byc 4kg mniej !! Foto ;))
( 2010-05-31 06:11:08 )
...Dzien 50 mojej diety trwa. Przemek sie smieje ze powinnam dobre kilkanascie dni odjac bo sie wcale nie dietetkowalam NO dobra, taka prawda, ciagle siebie tlumaczylam ze aj tam, schudne , ze waga mi nie podskakuje za mocno, ale suma sumarum dzisiaj bylo 58,4 kg ! z reszta oscyluje tak od ostatnich dwoch tygodniu ;/ a juz bylo prawie 56 :/ Nie czas sie zalamywac tylko trzeba sie wziac w garsc ! Po pierwsze i najgorsze : nie biegam ! Wymiguje sie deszczowa pogoda, a jak jest ladna to nie ma mnie w domu a jestem gdzies na wyjezdzie.Druga sprawa, niezwylkle pozytywna to taka, ze cwicze na WII fit plus :D Tak tak, moja gadzetomania jest przeogromna ;) ale to kolejny gadzet ktory sie sprawdza bo po dwoch razach mialam takie zakwasy ze ledwo sie ruszalam ;) Ogolnie to godzinna sesyjka spala jakies 200 kcal, ale miesnie ladnie rozbudowywuje. Planuje cwiczyc na tym codziennie z wyjatkiem weekendow na ktorych zazwyczaj mnie nie ma w domu.Po trzecie : mam problem ! Za kazdym razem to co wywalcze w ciagu tygdnia , wraca na weekendy ! Ja nie potrafie nie jesc i nie pic. Szczegolnie nie pic, bo nie lubie byc jedyna trzezwa osoba w towarzystwie i dupa :/ niewiem jak mam temu zaradzic, bo jak pije to jem i o ! Samo picie chyba by tak nie szkodzilo...Haha a dodam ze kilka dni temu pobieralam krew do badan i wykupilam sobie dodatkowe na sprawdzenie mojego stanu watroby ( balam sie ze ilosc alkoholu w moim wieku moze szkodzic, a watroba przeciez nie boli ^^ ) no i wyszlys wzorowo Odpukac !! puk puk Od dzis licze skrupulatnie kalorie ! Nie ma "na oko" !!Postanowienia : Wii /bieganie/rower inne cwiczenia 1,5h codziennie (tylko w weekendy jestem rozgrzeszona ;P) min 2 litry płynów ! 1200 kcal dziennie - liczymy kalorynki ! rano i wieczorem smaruje moje piersi + lykam 3 tabletki dziennie PERFECT BUST nie jem po 18 30 !! Postaram sie w weekendy nie ponadrabiac straconych kg ! Codzienny wpis do pamietnika chocby mi sie MEGA nie chcialo ;) ( rozgrzeszenie w weekendy kiedy nie mam kompjutera ;))Rzecz w tym ze czas mnie goni ! Liczac z dniem dzisiejszym zostalo 31 dni do wyjazdu ! Matko jak ja chce pokazac fajne cialko w tym upale ! Mmm a do tego smaruje piersi serum z eveline, plus lykam swoje tabletki na cycki za fortune ;P licze ze oprocz spadku wagi, moje "pryszcze" tez sie oderwa od klatki ;p a nie wklesna na maksa ;PPoza tym mysle ze najwiekszym krokiem dzisiaj bylo przesuniecie paska wagi znow na wyzsza wage, bo mnie ten pasek nie motywowal tymi 56 kg, bo codzinnie sobie powtarzalam: zmienie ten pasek jak schudne do tylu, a tak naprawde to wcale sie nie zblizalam do celu :/Plus, to ze zmienilam cele na pasku, bazujace na wyjezdzie no i zmienilam daty osiagniecia celow ktore juz minely, niestety. Teraz wszytsko jest zaaktualizowane i mozliwe do zdobycia tak wiec : do dziela ! Podsumowujac : 31 dni -> 4 kg przedemna ! P.S. pokochalam babingtona ! Super gra, pochlania, duzo spalasz, a jest mega przyjemna ! Moi znajomi tez ja polubili wiec jest elegancko ;)Ja w dniu samorzadnosci w Bialymstoku ...
Początek
( 2010-06-05 15:10:47 )
...Postanowiłam dietę zacząć od niedzieli, bo zawsze jak sobie mówię, że zacznę od poniedziałku to przesuwam datę rozpoczęcia z tygodnia na tydzień. Nigdy wcześniej nie stosowałam żadnej diety i  nie znam nikogo, kto by podjął kiedykolwiek próbę odchudzania. Nie konsultowałam się także z żadnym specjalistą. Wolę najpierw spróbować własnych sił. Moje pierwsze postanowienia to:1. Więcej ruchu - codziennie 45min intensywnego treningu + 15 gimnastyki porannej2. Więcej płynów - właściwie nie wiem ile dokładnie, ale powiedzmy 1,5l dziennie3. Rezygnacja ze - słodyczy(moja pięta achillesowa), chleba(podobno robi się od niego cellulit), owoców (cukier to cukier, nawet w postaci glukozy)4. Przynajmniej 4 posiłki dziennie O odżywianiu wiem tyle co ze szkoły, gazet i telewizji, ale uważam, że każda dieta sumiennie stosowana da prędzej czy później efekty. Mam nadzieję, że mi się uda. Jeżeli mi się uda to może namówię kilka otyłych koleżanek, żeby zadbały o siebie. Jestem pełna motywacji i energii do działania....
Początki bywją trudne
( 2010-06-11 17:36:02 )
...Gdy przebywasz wśród osób, które noszą rozmiar < 38 nie jest łatwo ze zbędnymi kilogramami. W sumie nigdy mi nie przeszkadzało to, jak wyglądam. Zawsze byłam trochę większa, ale nie 'puszysta'. Jednak mam coraz większe problemy z doborem ubrań, a w kostiumie kąpielowym nie pokazałabym się chyba nigdy (może poza basenem).Jednak stało się. Postanowiłam zrzucić kilka kilogramów, żeby znowu wejść w spodnie sprzed kilku lat, które obecnie zalegają głęboko w szafie. Nie wiem, czy wybrałam dobry moment na rozpoczęcie diety, jednak uważam, że nigdy nie jest za wcześnie ani za późno :)Przez te upały wypijam przynajmniej hektolitry wody :) Mam nadzieję, że wejdzie mi to w nawyk i za parę miesięcy będę wypijała chociaż te przepisowe 2 l.Plany co do diety? Odstawić słodycze i słone przekąski :) Jeść mniej raczej nie, tyle że zdrowiej. Więcej warzyw, mniej owoców (do tej pory byłam owocowym maniakiem).Co do aktywności fizycznej to będzie ona stanowiła dla mnie mały problem z powodu męczących nas upałów :/ Strasznie boli mnie głowa, a jak tylko zacznę szybciej maszerować, ból się nasila, więc boję się pomyśleć, co byłoby, gdybym biegała lub jeździła rowerem.  Chyba że znacie jakieś ćwiczenia, podczas których człowiek się nie rusza i nie męczy xDNie wiem tylko, czy wytrwam z pisaniem tego pamiętnika :P Zawsze miałam z tym problemy. No ale. Jeśli będę dzieliła się z Wami moimi sukcesami i porażkami, łatwiej będzie mi utrzymać kontrolę.Życzę więc sobie powodzenia :)...
Postanowienie wakacyjne.
( 2010-06-21 09:29:05 )
...Właściwie nie pisałam tu od 3 lat chyba, ale teraz jestem już na półmetku, do którego dążyłąm ostatnie 4 lata. W najgorszym momencie mego życia ważyłąm już prawie 69 kilo. Teraz ważę 55, chcę ważyć 47. I przez wakacje mam zamiar to zrobić. Mam nadzieje, że mi się uda. To ja teraz :...
plan
( 2010-06-21 14:35:43 )
...koniec czerwca: 77.9kg koniec lipca: 74kg koniec sierpnia: 71kg koniec wrzesnia:68kg koniec pazdziernika: 65.6kg STOP-waga idealna...
o b r o n a
( 2010-07-03 09:48:27 )
...Jak wiecie, pisałam przez x czasu pracę licencjacką. W końcu przyszedł czas, bym ją oddała a potem obroniła. W ostatni czwartek to zrobiłam.Moje oceny:praca - 5średnia 4,75obrona - 4W zasadzie to się cieszę, aczkolwiek żałuję, że w ogóle się nie uczyłam na obronę, bo gdyby nie to, może bym dostała 5 i wtedy by jakoś tak... no, lepiej bym się czuła. Ale najważniejsze, że wszystko za mną. Teraz czekam na dyplom i spokojnie, spokojniutko mogę przystąpić do dalszej rekrutacji na uzupełniające studia magisterskie (MSU). Oczywiście na ten sam kierunek, choć na inną specjalizację. Stwierdzam, że chcę coś innego niż nauczycielstwo. Może krytyka literacka? W każdym bądź razie mam teraz 3 miesiące wakacji i nie mam pojęcia co z tym czasem mam zrobić...Moje postanowienia wakacyjne:- dieta (no oczywiście! ale zamierzam jeść wszystko, ale po prostu rzadziej i w mniejszych ilosciach)- namalować 3 obrazy- czytać, czytać, czytać...- znaleźć pracę Zastanawiam się też nad woodstockiem :PMojego męża jeszcze nie będzie, więc co będę się nudzić sama w domku......
Dzień pierwszy
( 2010-07-07 19:42:01 )
...Zaczynam.Mam już dość tego tłuszczyku na brzuchu.Zakupiłam książkę z rozpisanymi ćwiczeniami i będę walczyć z tym tłustym szkodnikiem Moje postanowienia:1. Pić przynajmniej 1,5 litra niegazowanej wody dziennie2. Codziennie ćwiczyć + dodatkowa aktywność typu rower, dłuższe spacery.3. Ograniczyć spożycie słodyczy, żółtego sera, tłustego mięsa.Dam radę!...
Zaczynam walkę. Zdrowsza i szczuplejsza ja.
( 2010-07-10 08:27:36 )
...Wstałam, weszłam na wagę i się przeraziłam. Znowu to nieszczęsne 61kg. Zrobiłam wczoraj zakupy - zdrowe jedzenie przede wszystkim. Jak narazie się oczyszczam - grejpfruty i czerwona herbatka górą.  Wieczorem poćwiczę, zaraz do pracy, a taka cudowna pogoda. Aż uczyć się nie chce a w poniedziałek egzamin i 2 kolokwia. Kto to wymyślił, żeby w lipcu mieć jeszcze zajęcia.   Moje małe postanowienia: 1. Nie jem pieczywa, makaronów, ziemniaków. 2. Nie jem smażonego i tłustego mięsa. 3. Żadnych sosów - bo to samo zło. 4. ZERO słodyczy i innych kalorycznych przekąsek. 5. Piję tylko herbatę i wodę (duuużo). 6. Jem 4 - 5 małych posiłków dziennie, ostatni o 18.00.  7. Warzywa i owoce to podstawa, w końcu jest lato, trzeba korzystać. 8. Zaczynam 6 Weidera. Będę mieć płaski brzuszek! 9. Biegam minimum 3 razy w tyg. po godzinie - interwały! 10. Stepuję na moim steperku - 4 godziny w tyg. - mnimum. 11. Codzienne długie spacery z psem. 12. Basen i siłownia - kiedy tylko nadaży się okazja. 13. Zamiast jechać autem idę pieszo. 14. Balsamy do ciała wcieram codziennie. 15. Do 13go sierpnia będę miała 6 kg mniej!   Narazie tyle przyszło mi do głowy. Jak już zamknę ten semestr, to na pewo coś się tu jeszcze znajdzie. No to zaczynam. ...
moje początki
( 2010-07-15 12:07:05 )
...nie lubie swojego ciala, zawsze bylam duza moze nie az tak bardzo ale mi to przeszkadza.. chcialabym móc załozyc krótką spódniczke, bluzke na ramiączka... odslonic brzuch.... mam chyba za malo silnej woli, ale teraz postanowilam wziasc sie za siebie i mam nadzieje ze zobacze jakies efekty.....
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL