produkty białkowe plus po 2 porcje owoców i warzyw są dla mnie idealnie dobraną dietą. Czuje się bardzo dobrze, jestem najedzona i nie odczuwam potrzeby by jeść słodycze. Cudownie, że nareszcie wiem co służy mojemu organizmowi.Zaczynam jeszcze raz. Przygotowuje się do diety,a właściwie oczyszczenia organizmu z toksyn i tłuszczu, zgodnie z zaleceniami Ann Louise Gittleman "PLAN WYPŁUKIWANIA TŁUSZCZU". Mam zamiar nabrać zdrowszych nawyków i kontynuować je w przyszłości. Ważę ok.64 kg ale zważę się jutro rano, dziś zapomniałam. Będę wprowadzała swoje małe modyfikacje tak aby wytrwać na tej diecie/detoksie, zobaczymy, nie chcę zbyt drastycznie ograniczać jedzenia by później nie rzucać się na nie w fazie kryzysu, chce spokojnie, z rozwagą ograniczyć jedzenie owoców na rzecz warzyw bo do tej pory to mogłam kg się zajadać czy to jabłkami, wiśniami, śliwkami, winogronami obojętnie jakie owoce aby tylko były - to już jest uzależnienie .
Będę zapisywać swoje menu, być może przeliczać je na kalorie, zobaczę czy mi się to uda 
1 DZIEŃ poniedziałek 22. 08.2011r.
· godz. 6.00 szklanka wody z 2 łyżeczkami octu jabłkowego,
· godz. 7.00 1 szklanka wody z 2 łyżeczkami błonnika rozpuszczalnego, 1 szklanką wody z 1 łyżka glinki kaolinowej – 100 kcal
· godz. 8. - szklanka świeżo wyciśniętego soku marchewkowego z małym pęczkiem zielonej pietruszki i koperku ok. 100 kcal,
· godz. 12.00 - 1 kostka twarogu białego wymieszana z jogurtem naturalnym- 220 kcal 1/2 małego opakowania jogurtu – 34 kcal i 2 łyżki stołowe oleju lnianego – 100 kcal
· godz.13,00 -1szt. Jabłko , 36 kcal,
· godz.14.00 -1 szt. pomidor 17 kcal z fetą do smaku, 44kcal
· godz. 16.00 – 1 filiżanka czarnych jagód 250 g -150 kcal i 1 jabłko zielone – 36 kcal,
· godz. 18.30 – 1 kolba kukurydzy gotowanej 150 g)- 220 kcal ,polanej łyżeczką oleju lnianego- 50 kcal ?.
· godz. 20.00 – 1 gruszka 53 kcal, 1 filiżanka czarnych jagód 250 g -150 kcal
·
Godz. 20.30 –
1 szk wody z piecioma łyżkami aloesu (dzienna dawka wskazana)
ok.godz, 23.00 tuż przed snem szklanka wody z 2 łyżeczkami octu jabłkowego,
Łacznie kalorie 1.250 kcal
?
Od niedzieli pije jedynie "lemoniadke" - na szklanke, woda , 2 lyzki syropu klonowego, sok z pol cytryny i szczypta pieprzu cajen, no i w niedziele bylo 66,3 kg dzis 63,1 kg od razu widac poprawe sylwetki, zlecial brzuch, pupa ,a wiec te newralgiczne czesci ciala, ktore byly zbyt kragle jak na moj gust. Swietnie sie czuje, nie czuje glodu poza okresem wieczornym ale wtedy pije cieple herbatki. Rano konieczne, wypijam 1 litr wody cieplej z 2 lyzkami soli co powoduje ,ze wyplukuje wszystko z ukladu trawiennego i z jelit, a wiec nie ma efektu zatrucia co zdzarza sie przy dietach plynnych gdy zatrzymuje sie wydalanie. Moze to bedzie metoda dobra dla mnie. Planuje tak do niedzieli, a potem jesli bede sie dobrze czula to przedluze o nastepne 5 dni. A jesli nie to przez 3 dni pomalu wroce do normalnego jedzenie bede pila rozcienczone soki warzywne , wywary z gotowanych warzyw, pomalu wprowadze bialko itd. Na stale planuje jesc co najmniej 5 razy dziennie male porcje tyle co miesci sie w garsci lub w 1 szklance. Utrzymam zwiekszone picie , do 1,5 litra dziennie oraz poranny rytual picia wody osolonej, ponoc jesli to sie robi codziennie lub czesto to wzmacnia sie odpornosc organizmu itd. Ogranicze ilosci zjadanych owocow, bo to byl u mnie juz nalog i jadlam duz i ze smakiem.
Moje jedno z postanowien noworocznych, to dojscie do wagi , ktora bedzie dla mnie odpowiedniejsza niz ta ktora mam. Moja waga nie jest idealna, przerwalam dietkowanie nim doszlam do wymarzonej wagi , chyba musze zweryfikowac swoj cel 55 kg nie jest realne w moim przypadku, mysle ,ze jesli dojde do 57 kg to bedzie idealnie. Poza tym dbanie o skore, masaze, balsamy.
A wiec do dziela zaczynam jeszcze raz......zaczelam cwiczyc , na razie 30 minut dziennie i mniejszcze porcje jedzenia, nie folguje sobie w dogadzaniu, slodycze out . Na razie nie waze sie, wyznaczam sobie 1 wazenie miesiecznie na poczatku miesiaca. Nie chce terroru wagi, wczesniej jak nie widzialam spadku to sie dolowalam, pewnie dlatego przerwalam. Dodatkowym powodem ,ze wrocilam tu, jest to ,ze wbilam sie w moja sukienke sylwestrowa ale brzuch musialam przez wiekszosc wieczoru wciagac i to nie bylo konfortowe, na nastepny sylwester ta suknia powinna byc luzna, a jest to rozm.38 - chyba podchodze teraz pod 40 ;-(