logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl


Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Zwariowana maniaczka słodyczy...na odwyku...a tak na serio powrót do diety jest baaardzo trudny, ale nie jest niemożliwy...co mam zamiar udowodnić przede wszystkim sobie.........i tylko sobie...aby czuć się lepiej:)! Motywacja.......Komuni
a
Chrześniaka 20 maja :)! A potem to utrzymać...!

Archiwum

angela22

kobieta, 28 lat, Toruń

170 cm, 101.00 kg więcej o mnie


Postanowienie wakacyjne: Etap I - 90kg do Wielkanocy :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Masa ciała

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Życie

25 lutego 2012 , Komentarze (1)

Witam po krótkiej przerwie....nie obyło się bez małych wpadek- jeden rogalik....ale nie ma teraz wiru słodyczowego....tylko racjonalne żywienie 5 razy dziennie;)! Powiem szczerze, nie ruszam się zbyt dużo, w sensie nie ćwiczę ale duuużo się ostatnio nalatam więc jakiś ruch mam! Skakanki jeszcze nie używałam.....nie miałam czasu i zbytnio pogoda nie pozwala, gdyż w domu nie chcę skakać aby nie wpaść piętro niżej hehe;)! Dietka dosyć dobrze poza w/w wpadkami.... i przyznaję się bez bicia ale potrafię teraz zjeść jedno....i to zamiast przekąski a nie opychać się!!! Czyli jakby nie było.... czegoś się już nauczyłam! Ehhh nie mam nanic czasu brakuje mi w dobie co najmniej jeszcze 24h......dziś miałam kurs komputerowy...i cały dzień mnie nie było.....oj będzie z nim ciężko ale jest super;)! Aha....co do rozmowy w sprawie pracy.....mieli zadzwonić w piątek....nie zadzwonili:( więc zapewne się nie dostanę....ale w poniedziałek idę na kolejną rozmowę.....ehhhh z czasem wpadnę w rutynę....ale to też niedobrze:( bo jak roboty nie ma tak nie ma:(!Ale z głodu nie umieram więc jakoś daję radę!!! Idę troszkę odpocząć i mam nadzieję że od poniedziałku uda mi się wrócić do pisania! Pozdrawiam i miłego wieczorku:)!
Dodaj komentarz

Nie za ciepło

21 lutego 2012 , Komentarze (6)

Już było tak fajnie....temperatura plusowa...a teraz znów pada śnieg i delikatnie mrozi....ehhh....ale w sumie im zimniej tym więcej kalorii spalamy , więc jakiś plus tych minusków jest no nie?!?!?!?!
Wczoraj już nie miałam okazji dopisać co zjadłam ale nie było źle, więc na:
O: fasolka gotowana, sałatka z kus kusem, ryba 100g z pieca, kubek czarniny
K: truskawki z kefirkiem 200g, 1 parówka, 1 kr chleba

Dzisiejsze menu troszkę inne:
Ś: 1 kr chleba, serek twarogowy, rzodkiewki, 5g sera żółtego, 2 pl wędliny, 1 pomarańcz
II Ś: 1 Ale owoc light (SUPER SMAK JAK LIGHTA), truskawki z 200g kefiru
O: fasolka gotowana, kluski z twarogiem i troszkę boczku (wiem, wiem...ten boczek ale nie było mnie w domu jak mama robiła), 1 pomarańcz
K: 1 baton musli
Chyba trochę za dużo dzisiaj zjadłam.....ale ta pogoda taka że nic tylko spać i jeść....ale nadal nic słodkiego więc jestem z siebie dumna:)! 
Dziś znów się nalatałam i teraz padam, a jutro na 17:30 (jakby nie można wcześniej) jadę do Bydgoszczy na rozmowę w sprawie pracy która docelowo ma być w Toruniu.....ehhh mam nadzieję że w końcu coś znajdę......trzymajcie kciuki;)!
Miłego wieczorku i trzymajcie się dietkowo;)!
Dodaj komentarz

Kolejny dzień walki

20 lutego 2012 , Komentarze (2)

Witam po weekendzie;)!

Wczorajszy dzień minął dosyć dobrze!Impreza się udała goście zadowoleni, jedzonko smakowało....czyli jest wszystko na "5 z +" ;)! Nie wiem jak waga....bo na nią nie wchodzę...ale jem dobrze (wczoraj może troche poszalałam - ale nie ejst źle)! Słodyczy nie jem już 4 dzień i czuje się dobrze, nie rzucam się na nie bo POST zaczęłam po @;)!

Dzisiaj narazie zjadła:

Ś: 1 kr chleba, 1 jajo na twardo, 20g sera brie odtłuszczonego, owoce z kompotu

II Ś: 2 małe pomarańcze, 100ml kefiru

a dalej zobaczymy później!

Miłego popołudnia:)!

 

P.S. Zakupiłam dzisiaj skakanę w LIDLu.....niedługo zdam relację;)!

Dodaj komentarz

Nie jest źle...

18 lutego 2012 , Komentarze (2)

Dzisiaj mój szwagier mnie zadziwił...prawie 1,5 roku temu jego była najpierw wkręcała mu że jest z nim w ciąży....a potem się okazało że to nie jego i rozstali się (na moim weselu rzuciła mu pierścionkiem) po 8 latach bycia ze sobą.........i zarzekał się że nie będzie NIGDY ślubował ani takie tam............a dziś oznajmił że za jakiś czas mamy się szykować na wesele (od jakiegoś roku ma inną)!!! Normalnie aż mi kopara opadła, ale ciesze się bo zasługuje na szczęście:)!
No ale teraz o mnie;)! Dzisiejszy dzień minął bardzo szybko - zresztą jak każdy inny, jak ten czas leci że za chwilę będzie już Wielkanoc?!?!?!?!?! Ćwiczeń brak ale wysprzątałam cały dom więc trochę spaliłam kcal;)?!?!?!?! Jutro czeka mnie obiad z teściami, ale tym razem u mnie więc musiałam szybko skoczyć po zakupy! Moja mama obiecała teściowi że zrobi czarninkę a do tego kluski ziemniaczane, natomiast ja wymyśliłam kotleciki w krakersach i skrzydełka z piekarnika no i wiadomo ziemniaczki i duuuużo surówek:)!!!Chyba ujdzie no nie?!?!?!?!

Moje dzisiejsze menu to:
Ś: 3 chrupkie, 100g twarogu z łyżką mleka, 2 łyżeczki dżemu, kawa zbożowa, 1 pomarańcz
II Ś: 250g jog nat, 150g truskawek, 1 batonik zbożowy
O: rosołek wołowy, marchew, pietruszka, łyżka makaronu, 100g ziemniaków, 75g ryby, pieczarki, 70g gotowanej wołowiny
K: 25g płatków błonnika, 1 baton zbożowy
Sądzę, że nie za dużo....chyba?!?!?!

No koniec marudzenia...na dzisiaj...hihi;)! Miłego wieczorku i do napisania:)!
Dodaj komentarz

Obietnica

17 lutego 2012 , Komentarze (5)

Jak obiecałam tak robię....40 dni odwyku słodyczowego...i WIEM ŻE MI SIĘ UDA!!!!!!!! Oj ciężki dzień dzisiaj był...od rana roboty i ciągłe telefony i ciągle klienci....później robienie obiadku! Teraz chwila odpoczynku i po zakupy!!!
Dieta bardzo dobrze:
Ś: 50g płatków, 125 ml mleka 0,5%,
II Ś: jogurt nat 250g, pomarańcz, jabłko, 1 łyżka ryżu brązowego
O: zupa rybna, 100g ziemniaków, 100g ryby, pieczarki, marchewka, por,
K: 20g sera(uwielbiam), 150g truskawek mrożonych, 150ml mleka 0,5%, 20g płatków błonnika
I to by było na tyle.....chyba nie za dużo?!?!

Słodyczy brak, ćwiczeń też brak ale nalatałam się po sklepie i wcześniej w robocie !!!

Buziolki i miłego wieczorku:)!!!
Dodaj komentarz

Będzie pączkowo....

15 lutego 2012 , Komentarze (4)

Zamiast dietkowo....jest pączkowo....na odreagowanie zagniotłam ciasto i czekam aż urośnie...no może godzina nie ta, ale powiem szczerze że mnie to rajcuje;)! Kocham gotować i nie przestanę....tylko może bardziej dietkowo;)! Życzę Wam miłych wypieków jutrzejszych i nie najadania się pączusiami ;) hihi! Buziaki

P.S. Dieta zatrzymana...staram się jeść w miarę rozsądnie...ćwiczeń brak....ale jeszcze wrócę i DAM RADĘ!!!!!!!!
Dodaj komentarz

Pumą pachnąca

14 lutego 2012 , Komentarze (3)

Cudownie pachnący perfum dostałam od mojego męża.....jednak nie zapomniał....  !!! Ten dzień zaliczam do jednego z lepszych, może nie dietkowych ale najlepszych!!! Wszystkim Wam życzę aby "walentynki" trwały nie tylko ten jeden dzień, ale CAŁY ROK!!!! Buziaki dla Was dziewczyny mua mua mua  !!!

Dodaj komentarz

Nadzieja

13 lutego 2012 , Komentarze (8)

Jak to mówią nadzieja matką głupich.....i ja do tych głupich na 300% zaliczam  !!!! Znów mam @ .........a spóźniała się kilka dni i już myślałam że może teraz się udało......ale nie czemu mam być szczęśliwa.....znów dostałam "po pysku".....a co tam niech się męczy i stresuje....

Szkolenie OK......tylko czy ja wiem czy to jest to co chcę robić, jakby nie było to też jest wciskanie ludziom różnych produktów..........ale finansowych.....ehhhhh już mam serdecznie dosyć    !!!!!

Pozdrawiam
Dodaj komentarz

Porażka...przyznanie się do winy

12 lutego 2012 , Komentarze (2)

Witam pod koniec kolejnego mroźnego weekendu, mam nadzieję że to już ostatni...!!!
Co u mnie ciekawego...od piątku zaczęłam kurs z Unii dot. tworzenia stron w internecie http://gawin2.umk.pl/ i jak na razie jest super!!! I baaardzo polecam jeśli ktoś jest z okolic Torunia - wiem, że od września będzie następna Edycja!!! A od jutra idę na szkolenie jako Doradca Finansowy....przebrnęłam przez 2 etapy rozmowy kwalifikacyjnej więc chyba czegoś mnie nauczą....no i ja mam nadzieję że zdobędę jakieś nowe doświadczenia (a w ogóle co na ten temat sądzicie?).......a jak nie to podziękuję.....w końcu do niczego nie można nikogo zmusić.....dobrze chyba myślę no nie?!?!?!?!?!?!?!!?
A co do wpisu w tytule........ehhh.....pojechałam po całości......wczoraj to już wogóle była masakra - 1 kr chleba, wędlinka, kawa, potem 1 bułka z wędlinką, batonik fitnees, na obiad kluski z twarogiem......a u teściowej......szkoda słów........2 pączki, kawałek ciasta, 2 pierniki.................!!! Chyba nigdy nie poradzę sobie z żarciem....bo nie jem tylko ŻRE!!!!!!!!!!!!!
Wiem, że to moa wina i to wszystko siedzi u mnie w głowie....a wszystko zaczęło się przed ślubem, wtedy zawzięłam się i schudłam 20kg(wtedy ważyłam 90 i już było dużo) i na wesele wyglądałam ślicznie z wagą 70kg (ale jestem skromna)!!! A potem typowy efekt jojo i ciągłe mówienie.....zjem troszkę więcej...nic się nie stanie...!!! Potem zaczęły się starania i dzidziusia....już z większą wagą....i z kolejnym nadejściem @....utracona nadzieja, że to będzie już teraz....No i ciągłe pytania rodzinki męża (mieszkamy z moimi rodzicami więc nie padają te pytania bo widzą co się dzieje) kiedy zostaną dziadkami....a urodziny, święta czy imieniny zawsze kończą się tymi samymi życzeniami.....abyście mieli W KOŃCU DZIDZIUSIA?!?!?!?!?!?! I nic tylko siadam i jem.....zwłaszcza słodkie.....teraz może już opanowałam i się nie objadam...ale przez to ważę i wyglądam jak teraz.....i wiem że to moja wina co sobie zrobiłam!!! Nie zwalam na nikogo winy, bo kto może być jak nie tylko ja......ta co sobie wkłada żarcie do gęby!!!!!! W grudniu poszłam do Pani ginekolog dostałam tablety na uregulowanie @.....w zeszłym miesiącu było OK - 32 dni....a teraz mi się spóźnia (a miało być regularnie)....i znów mam nadzieję......ale już nie myślę o łóżeczku, ubrankach, wózku i takich tam.......po co się znów rozczarować!!!
A życie toczy się dalej i na odreagowanie.....i na prośbę mamy zrobiłam dziś faworki....a w czwartek czekają na mnie pączki - obiecałam mężowi bo je bardzie lubi!!!
Ćwiczeń nie było, zaś dieta.....zależy co kto tak rozumie....ale staram się....i mimo wszystko będę dążyć do celu.......może wolniej ale będę......
I to byłby KONIEC na dziś.....dziękuję każdemu kto dobrnął do finiszu moich wypocinek..........ale powiem że mi ulżyło....życzę miłego popołudnia i pozdrawiam serdecznie!!!
Dodaj komentarz

Jakoś tak....

9 lutego 2012 , Komentarze (3)

Jakaś taka zdołowana jestem, zwłaszcza wczorajszym dniem....ale  nie nie poddaję się!!! Nie dość że chora to jeszcze nie do życia....jakoś dziwnie...jakaś taka pustka...jestem niedobra...dla wszystkich....ehhh życie....!!!
Dodaj komentarz
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL