logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Edit(to juz prawie rok!!!!!)Parę miesiecy temu urodzilam slicznego chlopczyka,a teraz chce sie pozbyc nadprogramowych kilogramów,które bynajmniej nie zostały po ciąży (niestety-objadanie sie w pracy ciasteczkami do malej czarnej poskutkowalo siedmioma kilogramami wiecej i to w ciagi paru miesiecy!).Startuje z waga70kg(tyle ważyłam gdy zaszłam w ciaze), a chce zejsc ponizej 60 kg.

butterfly03

kobieta, 30 lat, Rzeszów

173 cm, 62.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 9kg

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Dzien czwarty-piaty

2 lutego 2012 , Komentarze (11)

Dzień czwarty

ODPOCZYNEK

Dzień piaty:

60 brzuszków zwykłych

60 skośnych na prawą stronę

60 skośnych na lewą stronę

unoszenie nóg na boku-po 60 na nogę

plus 60 innych wymachow

 

Reniu ..a Ty jak dajesz rade?

Dodaj komentarz

Ćwiczenia zaliczone:)

31 stycznia 2012 , Komentarze (4)

Dzien trzeci zaliczony!:)Zakwasy jak sie patrzy...ale co tam!:)Jutro bedzie lepiej:)

Dzień trzeci:

60 brzuszków zwykłych

60 skośnych na prawą stronę

60 skośnych na lewą stronę

unoszenie nóg na boku-po 60 na nogę

 

 

Dodaj komentarz

Dzień drugi...

30 stycznia 2012 , Komentarze (5)

Jestem padnieta!ale raport musi byc!:)

Dzień drugi:

50 brzuszków zwykłych

50 skośnych na prawą stronę

50 skośnych na lewą stronę

unoszenie nóg na boku-po 50 na nogę

 

Jutro coś do tego dołożę-bo dzisiaj juz nie dam rady wiecej:/

Reniaczku do boju!Ćwicz ze mna:)!Moze to być nawet 5 min dziennie-lepsze to niż nic!:)

Do jutra:)

 

 

 

Dodaj komentarz

6 tygodni do urodzin- 3kg mniej!

29 stycznia 2012 , Komentarze (5)

Witam Was kochane Vitalijki po długiej nieobecnośći (wpisowej:)!!

 

Najwyższa pora spiąć tyleczek i zabrac sie za siebie konkretnie!!

Co z tego ze schudlam praktycznie 10 kg, jak moj brzuch pozostawia wiele do zyczenia!!Obiecalam sobie ,ze do moich 30-stych urodzin osiągnę wymarzoną figurę czyli plaski brzuch,zero boczkow i szczuple uda!:)

Dzisiaj moj kochany maz usiadomil mi,ze do urodzin juz niewiele czasu zostalo!Juz nawet ma dla mnie upatrzony prezent,tylko uparciuch nie chce sie przyznac co?:/

Dlatego od dzisaj bede regularnie cwiczyc i spowiadac sie z tego  na forum publicznym!:)-to dopiero motywacja,zeby nie zawalic!:)

Zatem - dzień pierwszy:

50 brzuszków zwykłych

50 skośnych na prawą stronę

50 skośnych na lewą stronę

unoszenie nóg na boku-po 50 na nogę

Na początek wystarczy:)

Miłego wieczorku życzę!

 

P.S. Pozdrowienia dla Moni G. i Reni G.:))

P.S.Monik, może jednak skusisz się na jakieś ćwiczonka?:)

 

Dodaj komentarz

Podsumowanie roku na V.....

23 grudnia 2011 , Komentarze (3)

Z braku czasu i weny do pisania bardzo zaniedbalam V ostatnimi czasy....Zazdoszcze dziewczynom,ktore na biezaco prowadza swoj pamietnik, komentuja i sa komentowane!Wiem,ze codzienna vitaliowa aktywnosc zabiera sporo naszego czasu,dlatego podziwiam kolezanki,ktore tak nim gospodaruja,ze maja jeszcze chwilke,zeby tu zagladnac!:)

Niestety pare osatnich tyg. dla mnie osobiscie byly troche ciężkie-z roznych wzgledow-dlatego nie mialam nawet ochoty,zeby pisac cokolwiek, V. byla na ostanim miejscu na mojej liscie.Teraz znowu maluch daje mi w kosc wieczorami i w nocy,bo nie moze spac (ząbkowanie!), przez to nawet nie za bardzo mam mozliwosc odpalenia kompa wieczorem,a jak juz,to poźno w nocy.

Tak na szybciutko chcialam sobie dzisiaj zrobic takie podsumowanie mojego roku spedzonego na V, dlaetgo ponizej wklejam moje pomiary ,poczawszy od 18 grudnia 2010  aż do dzisiaj.

 

P.S.Jestem z siebie dumna:))

 

 

 

Dodaj komentarz

Waga znowu leci w dól...

30 października 2011 , Komentarze (8)

Ostanio jakos specjalnie sie nie staram i nie przywiazuje zbyt duzej uwagi do odchudzania, a pomimo to waga caly czas leci w dol!!:)Dzisiaj rano zwazylam sie  i pomimo trwajacego okresu waga pokazala niecale 62 kg!!!to prawda,ze im mniej obsesyjnie myslimy  o odchudzaniu tym lepiej nam to wychodzi!:)

Teraz wszystkie ciuchy w rozmiarze 38 zrobily sie na mnie za luzne!Spodnie zaczynaja mi spadac z bioder!! i znowu nie bede miala sie w co ubrac!!Wczesniej mialam problem,bo nie moglam sie wcisnac w moje stare ciuchy,a teraz to nawet te stare sa za luźne!

Chyba niedlugo trzeba bedzie sobie sparwic pare nowych rzeczy:))

Pamietam,ze jak jeszcze bylam mlodziutka,to strasznie stresowalam sie moimi "nadprogramowymi"(tak mi sie wówczas wydawalo) kilogramami!Cwiczylam do upadlego i spac po nocach nie moglam!!Normalnie to mialam jakas paranoje!!

Teraz mam zdrowe podejscie do odchudzania,nie katuje sie, jem praktycznie wszystko na co mam ochote,tyle,ze w mniejszych porcjach(duzej ilosci jedzenia i tak w siebie nie wcisne,bo chyba skurczyl mi sie żolądek).Ograniczylam tez pieczywo i ziemniaki, za to jem duzo otrab owsianych i chudego nabialu (tak mi zostalo po Ducanie:)- chyba dzieki temu sa jakies efekty na wadze, no a przede wszystkim dzieki mojemu maluszkowi:)Siedzac z nim caly dzien caly czas jestem w ruchu!Niunio nie pozwala mi odsapnac:)))Ale przynajmniej dzieki temu jestem w formie i mam wyrobione miesnie ramion:)Zabawy z dzieckiem sa lepsze niz silownia:)

Dziesiejsze niedziela byla bardzo spokojna,ale minela za szybko:( Za to jutro mam wolne,wiec weekend mam wydluzony:)Bede mogla dluzej posapac o ile synus mnie wczesniej nie obudzi.

Buźki kochane Vitalijki*)

 

Dodaj komentarz

Zmieniam pasek...

19 października 2011 , Komentarze (4)

W końcu moge spokojnie zmienic pasek bez wyrzytow sumienia,ze kogos oszukuje- zwlaszcza siebie!Waga tak mniej wiecej od soboty utrzymuje sie na stalym poziomie-63 kg!:)

Dla upewnienia sie,ze to rzeczywiscie nie jakies moje zwidy:), postanowilam poczekac pare dni i zobaczyc,czy cos sie nie zmieni,ale na szczescie dla mnie wskazowka wagi zatrzymuje sie na wymarzonym przeze mnie miejscu:))

Ciesze sie tym bardziej,ze przez ostatnich pare tygodni praktycznie nie odmawiam sobie niczego ,jak mam na cos ochote,to jem!:)ale w rozsadnych ilosciach:)Ciesze sie rowniez,bo wszyscy dookola zaczeli zauwazac to moje schudniecie:)))Ale najwazniejsze dla mnie jest to,ze w koncu dobrze czuje sie w swojej skorze!!!

Jednak nie odpuszczam i walcze dalej!:)

Do konca roku chce wazyc ponizej 60 kg i w koncu wypracowac sobie ladny brzuszek,bo niestety po ciazy jest troszeczke sflaczaly,ale mysle,ze regulane cwiczenia przyniosa efekty.

Serdeczne pozdrowionka dla wszystkich vitalijek:)

Chudnijcie dziewczyny i cieszcie sie tak jak ja teraz:)!

Buźki:*

 

Dodaj komentarz

Sukienki...

2 września 2011 , Komentarze (6)

Sukienki moje stare wczoraj przymierzalam:)Okazalo sie,ze leza duzo lepiej niz wtedy,gdy je kupilam:)

Ta jest z H&M zakupiona wiosna:)

Pózniej jeszcze wstawie pare zdjec,jak moj maluch pojdzie spac,bo wlasnie sie obudzil!

Ta ponizej jest z Reserved (rozm.S!)zakupiona 4 lata temu-wchodze w nia ,ale jak schudne 2 kg,bedzie na mnie lepiej wygladala.

 

A ta to Top Secret -kupiona na wyprzedazy w tym roku:

Na razie koniec z tymi kieckami:)chociaz moze jeszcze dorzuce zdjecie kolejnej,jak zrobie fotke:)

Dodaj komentarz

Dieta na razie przerwana....

1 września 2011 , Skomentuj

Moj maluszek rozchorowal sie i od poniedzialku nie mam czasu myslec o diecie,a co dopiero przygotowywac jakies specjalne posilki!Dzsiaj bylam juz drugi raz u lekarza i mam kontynowac leczenie antybiotykowe,a poza tym maluszek dostal jeszcze syrop na krtań.

Ubieglej nocy prawie w ogole nie spalam(moja mama rowniez),maly budzil sie co dwie godziny z placzem i przez kolejne pol godz. musilam nosic go po rekach,zeby mu troche ulzyc w bolu!Nigdy jeszcze tak mi nie plakal!!Sama malo sie nie poryczalam!To jest straszne,gdy dziecko cierpi,a my nie mozemu mu pomóc!!!!

Mam nadzieje,ze dzisiejsza noc bedzie bardziej spokojna!Na razie maluszek slodko spi:)

A do diety wroce,jak synus wyzdrowieje.

 

 

 

Dodaj komentarz

Piąty dzień na proteinach-zakończony:)

22 sierpnia 2011 , Komentarze (1)

Dieta  do przodu, w koncu piaty dzien za mna!Myslalam ,ze bedzie gorzej,ale jakos daje rade:)I wcale nie jestem oslabiona,jak to bywa przy dietach!No a jutro dzien bialkowo-warzywny, w koncu podjem sobie moich kochanych warzywek.W pracy razem z kolezanka planujemy zrobic salatke kalafiorowa z pomidorami,ogorkami i jajakami w sosie jogurtowym-pycha!!!Oprocz tego mamy pelna lodowke nabialu, tak ze nie wiem,jak my to wszystko przejemy!!??

Dzisiaj po pracy spotkala mnie mila niespodzianka!!!:)))))Moj maluszek (wreszcie!!)zaczal raczkowac!!:)A juz mylalam,ze nigdy do tego nie dojdzie,ze od razu stanie sam na nogach!Do tej pory wyginal sie na wszystkie strony,ale bal sie sam wypuscic, no a dzisiaj  sie odwazyl i zaczal sam raczkowac!!Nic to,ze pierwsze pokierowal sie w strone tatusia...najwazniejsze,ze w koncu zaczal!!Stasznie bylismy z niego dumni!!:)))))Póżniej okazalo sie ,ze on tak to juz caly dzien brykal na czworakach!Tylko babcia nie chciala sie przyznac,zeby nie popsuc efektu!:)

Teraz czekamy na pierwsze kroki!!:))

 

Dodaj komentarz
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL