W mroźną noc grudniową
Wśród śnieżnej zamieci
Para reniferów
Z nieba do nas leci
Ciągną piękne sanie
W złocistym zaprzęgu
A w saniach Mikołaj
I worek prezentów
Święty Mikołaju
Na Ciebie czekamy
Przez okno zmarznięte
Ciągle wyglądamy
Przyjdź do nas w gościnę
Szczerze zapraszamy
Wierszyk Ci powiemy
Piosenkę zaśpiewamy


Właśnie minął rok, rok pełen wrażeń, nie tylko tych dobrych ale i złych. To nic bo dzięki temu poznaliśmy się już trochę, ciągle się poznajemy. Czasami mam nadzieje ze odmienisz moje życie ze w końcu zacznę żyć normalnie. Choć od dawna stąpam po cienkim lodzie wałcząc o ciebie, to i tak wciąż nie jesteś pewny. Ostatnio rzadko ze sobą rozmawiamy na poważne tematy, te dotyczące nas, ale może to jest dla mnie za trudne słuchać, że uczucia dla ciebie są najważniejsze. ..
tak bardzo mnie boli że nie potrafię wypełnić tej pustki w twoim życiu, gdyby to wszystko było takie proste. Brakuje mi tych naszych beztroskich rozmów, wszystko zadziało się tak szybko, wszystko się zmieniło, teraz za bardzo by mnie one raniły, bo marze by te wszystkie opowieści móc przeżyć z tobą to wszystko, poczuć to. .może jestem egoistką a może po prostu jestem zazdrosna.
Ranek bardzo smutny , nasza nowa rybka zginęła!
Znalazłam ją na dole w akwarium, jakby wciśnięta między szybę a filtr. Tam nie jest ciasno więc chyba to nie to. Miała jak ją przyniesliśmy wczoraj małą plamkę na boku. Mąż powiedział że może jest chora? Nie widzieliśmy tej plamki jak ją wybieraliśmy. Nie wiemy czy to choroba , czy może ta największa rybka mogła ją zamęczyć w jakiś sposób.
Bardzo nam smutno, mnie dorosłej nie mówiąc o synku : - (.

Podobno piękna jesień już ma się ku końcowi. Szkoda, bo jeszcze teraz można oglądać piękne zachody słońca. Nie tak zapierające dech jak te letnie, ale tym też nie brakuje uroku.
Zachód słońca to moment przejścia Słońca pod horyzont. Raz jest różowy jak zabawkowe piórka. Kiedy indziej prawie krwistoczerwony albo gorąco pomarańczowy.
Podobno zawsze gdy słońce jest takie mocno czerwone to na drugi dzień będzie ładna pogoda. Dla mnie najpiękniejszy jest zachód słońca na morzem. Kiedy dookoła bezkres wody i ten piach przed nami i nic nie zasłania i nie rozprasza naszych myśli. Jest tylko Słońce i My.
Gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.
— Antoine de Saint-Exupéry
Mały Książę
Jeszcze jedna białkowa dieta cud okazuje się niewypałem. A wszystko zaczęło się od wywiadu, jakiego francuskiemu magazynowi „Meilleure Sante” udzielił dr Jean-Michel Cohen, znany we Francji dietetyk, co najmniej tak samo, jak Pierre Dukan.
Główne zarzuty dr. Cohena to: dieta Dukana jest bardzo niebezpieczna ponieważ oferuje zbyt wiele białka i tłuszczu. Stosujący ją dostarczają za mało błonnika i przez to narażają się na zaparcia, choroby serca i nerek, a także kłopoty z chorobami piersi. Będący na diecie Dukana mają też nieprzyjemny oddech.
Takich słów, osławiony Dukan, nie mógł puścić płazem i skierował sprawę do sądu i … przegrał. Dietę Dukana wzięło pod lupę kilka szanujących się instytutów i - jak to przeważnie bywa - opinie były i są różne. Ale żaden z instytutów oficjalnie nie zaleca tej diety.
Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nieraz trudno pojąć, jak wielu wykształconych i wydawałoby się, że mądrych ludzi, bez żadnych oporów, zaczyna stosować dietę, tylko dlatego, że jest modna. Dieta Dukana to kalka diet Atkinsona (białkowa) i Kwaśniewskiego (tłuszczowa).
Diety te wyniszczają nerki i cały system wydalania, a tym samym i serce oraz układ krwionośny. Osłabiają pracę wszystkich narządów wewnętrznych, a szczególnie wątroby, śledziony, płuc i jelit. Bardzo destrukcyjnie wpływają na mózg i umysł: potęgują skrajny upór, nieustępliwość, egoizm i zainteresowania natury materialnej. Twórcy tych diet świadomie lub nieświadomie wykorzystali zakorzeniony w XX w. naukowy i cywilizacyjny pogląd, że bez spożycia mięsa nie ma zdrowia i życia

Jesieeeń! Czas powitać jesień :)
Jak ja lubię te barwy
będzie pięknie...
Kolorowe piosenki zagrają w moich uszach
Szeleszcząc liśćmi
zagram dla Ciebie
w nowym rytmie
to co tak lubisz
to co daje ukojenie
którego szukałaś
A kiedy promień słońca
padnie na Twą twarz
poczujesz ciepło
Moje ciepło...
:)

Wrociłam po wakacjach ;-)
Troche odchudzona i wypoczęta. Stęskniłam się za Wami.
Przez miniony czas nie wiele się zmieniło, poza tym pozytywnym, że trochę się odchudziłam w zasadzie nie głodząc się, stosując dietę strukturalną, o której pisałam przed wakacjami.
Dieta odmładzająco-odchudzająca za działała, odchudziłam się, a cera nie jest atakowana przez wypryski i krosty. Może utrzymam taki stan dlużej niż efekty poprzednich diet.
Ciesze się ze znowu jestem z Wami.
Pozdrawiam i mocno całuje
