Nie mam ochoty pisać dziś o kłopotach i smutkach a w zasadzie jedynie taka powinna być ta notka dlatego na przekór wszelkim prawom napiszę kilka słów o nierealnym świecie a właściwie o niespotykanych stworzeniach - smokach.
Łatwo go pokochać i znienawidzieć - jest w nim coś ludziego.
A to moje 3 smoki wychodowane w wirtualnym świecie, co jakiś czas ich wygląd ulega zmianie, no cóż w końcu " stworzyła " je kobieta : - ) 
Dlaczego „piękności”? Surówkę tę podawano jako pierwszą część zabiegów kosmetycznych w salonach piękności Heleny Rubinstein. Po kilkutygodniowej kuracji (np. codzienne jadanie dużej porcji na śniadanie) poprawia się cera, włosy, paznokcie i…zdrowie.
Przepis na tą surówkę znalazłam jakiś czas temu na opakowaniu płatków owsianych firmy Kupiec. Jej skład mnie zaintrygował i przepis sobie zostawiłam z zamiarem wypróbowania. Długo się do niego zabierałam, ale wreszcie się doczekał. Nie wiem, czy rzeczywiście ma ona jakieś szczególne działanie na urodę, ale na pewno nie zaszkodzi ;) Surówka jest bardzo smaczna i świetnie nadaje się na lekkie drugie śniadanie.
Składniki:
- 3 łyżki płatków owsianych zwykłych
- 1/4 szklanki mleka
- 1 łyżka miodu
- 1 jabłko (ok. 15 dag)
- sok z połowy cytryny
- 10 posiekanych orzechów laskowych
Płatki wsypać do miseczki i zalać 6 łyżkami zimnej przegotowanej wody. Przykryć i odstawić na noc.
Rano do płatków dodać starte na dużych oczkach jabłko, miód, sok z cytryny, orzechy i zalać mlekiem. Wymieszać
Wartość śniadania składającego się z takiej surówki polega na tym, że składa się ona z pokarmów pochodzących ze wszystkich grup pokarmowych. Jabłko jest źródłem substancji organicznych, które aktywizują enzymy trawienne, dostarcza składników mineralnych i witamin, wpływa na zrównoważenie flory jelitowej a nawet jej regenerację. Dodatek soku cytrynowego powoduje zemulgowanie mleka do postaci, w której jest łatwiej strawne. Płatki zbożowe dostarczają witamin E i B, wzmagają perystaltyke jelit. Wreszcie orzechy dostarczają wszystkich składników, które zawiera każdy zarodek, a więc witamin, soli mineralnych i enzymów. Są najlepszym źródłem wapnia i fosforu.
Życie to chwila a chwila to wieczność. Ktoś kiedyś tak rzekł. Nie pamiętam kto, a szukać w necie mi się nie chce.
Po co mówić , słuchać, analizować wypowiedzi, zastanawiać się czy jest tak czy jest inaczej.
Czy to co słyszę lub czytam jest najprawdziwsza prawdą czy może z prawda się mija.
Po co się w ogóle nad czymkolwiek zastanawiać.
Co jest dziś – cieszę się tym , bo jutro już tego może nie być.
Dziś … jutro….a może wczoraj było, a czy się powtórzy? Tego nie wiem.
Nic nie jest nam dane na zawsze.
Dziś ..jutro…pojutrze ..jest…a co dalej?
Czarna dziura???? Mroczna przepaść???? Dół bez wyjścia????
Cieszę się chwilą, która trwa. Która jest TU i TERAZ. Potem już może jej nie być.
Kolekcjonuję te chwile, które są ważne i radosne. Chowam je w sercu, bo tam jest ich miejsce. Są bezpieczne.
Zachowam je na wieczność.
<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />
Ufamy......nie ufamy......znowu ufamy.......nie ufamy....kolejny raz ufamy.....i znów
Czy to naiwność ludzka nami kieruje a może to ludzka glupota w najczystszej postaci?
A może chcemy dla siebie samych komuś wybranemu ufać?
Czy ufanie komuś może przerodzić się w szczęście?
Być może TAK, być może NIE.
Eee....tego się nigdy nie dowiemy jak nie spróbujemy.
Tylko czy warto spróbować?
A może za zakrętem ufności czyha kolejna porażka, jeszcze gorsza od poprzedniej?
Obdarzasz kogoś zaufaniem..... chcesz sprawić radość ... okazać uczucia...ślesz miłe słowa choćby sms-em .......listem...kartką i czekasz.....czekasz na "coś"
Może choć takie najzwyklejsze dziękuję?
Miło jest otrzymywać dowody sympatii, uczuć, tęsknoty, myślenia o nas,ale może warto nie tylko myśleć o sobie, ale też warto "coś" dać z siebie.
Niech żyje egoizm!!!!!!!!!

Życie to ciągła zagadka.
Nigdy nie wiesz, co przyniesie dzisiejszy dzień.
A więc dobrego dnia!!!!


, tak…tik, tak…tik, tak
Czas upływa szybko tak.
Umyka gdzieś w dal siną.
Marzenia za nim płyną.
Nieubłagalny tak.
Niedościgniony tak.
Zegar to tylko jego znak.
Tik, tak…tik, tak…tik, tak
Czasie zatrzymaj się choć na chwilę,
niech odsapnę, pomyślę
i radosne przeżyję chwile.
Gdzieś daleko przecież
czeka na mnie moje szczęście!
A potem………
Potem - to już pędź jak musisz.
Ach ten czas. Czas płynie szybko, zbyt szybko. Mam wrażenie , że wraz z wiekiem człowieka jeszcze bardziej przyspiesza, tak jakby chciał zrobić mu na złość i nie można go zatrzymać. Nie wiemy, ile go nam jeszcze zostało. Mnie raczej mało. Uciekły i uciekają chwile, sekundy, minuty, godziny, dni i noce, tygodnie, miesiące i lata , które mogłyby być spełnieniem istnienia. 
Nie ma chwil, których nie warto pamiętać
Nie ma dni, których nie warto wspominać,
Nie ma ludzi, których nie warto kochać
Trzeba tylko serca posłuchać.
Są chwile, których jeszcze nie znamy,
Są dni, które jeszcze przed nami,
Są ludzie, których na nowo poznajemy,
Jest serce, które innym dajemy.
Są chwile, które przeżyć chcemy,
Są dni, których oczekujemy,
Są ludzie, których pokochać możemy,
Jest serce, którego bardzo pragniemy,
Uczucia, pragnienia, wspomnienia,
To cel naszego istnienia,
Bez tego nie warto żyć.
/tekst zapożyczony z internetu http://www.klamerka.pl/zyczenie-25395.html/
@@@@
No bo i po co żyć?
Czy tylko po to, by tylko być?
By być istotą żywą?
Krótki sms i setki pytań?
Krótki sms i niepokój?
Krótki sms i rozbiegane myśli?
I to wszystko dziś?
Nie będę ci mówić
Nie będę ci mówić,
gdzie miłość mieszka,
jaki jej adres
i telefon szczęścia.
Wszystkie cenne dane
masz już w swojej duszy!
I jej zapytaj, w którą stronę wyruszyć?
/autor: Małgorzata Stawarz/

Zagadał do mnie na Facebooku stary znajomy ze szkolnej ławy.
Mieszka w Anglii. Że on nie wyobraża sobie wybudować domu. Że w Anglii już jest ponad 6 lat i nic jeszcze nie odłożył.
Że bogato sobie żyje. Dowiedziałam się nawet dokładnie ile zarabia i że ma debet na koncie. Że budowa to wyrzeczenia.
Napisałam mu, że to kwestia wyboru. Jakoś nigdy nie musieliśmy sobie niczego odmawiać, a chałupa stoi. Nie wyobrażam sobie, po prostu nie dociera do mnie, że można tyle lat siedzieć za granicą, opuścić Polskę, rodzinę i znajomych i... nic z tego nie mieć!
I jeszcze pisać, że w Polsce jest syf... A jednak można... Zawsze unikałam takich ludzi.
