logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl


Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Mam 25 lat, jestem mężatką i mam kochaną córeczkę, która w czerwcu skończy 3 lata. Ważę jak narazie 61kg, zobaczymy co będzie dalej. Chciałabym schudnąć do wagi 54kg, ważyłam kiedyś 50kg, mam nadzieję, że mi się to uda. Chciałabym w końcu wyglądać seksownie i ładnie, podobać się sobie. A nie tak jak teraz, zwisający brzuch po ciąży, grube uda- ogólnie masakra. Chcę z rozmiaru 38/40 wejść w rozmiar 36 i mam nadzieję, że do końca kwietnia mi się to uda. Przygodę z Vitalią rozpoczynam drugi raz. Rok temu schudłam 10kg i poddałam się dalszej walce ze zbędnymi kilogramami, teraz zaczynam jeszcze raz, i myślę, że w końcu mi się to uda.

Archiwum

ancyska1985

kobieta, 27 lat, Kraków

164 cm, 58.90 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

:(

21 kwietnia 2010 , Komentarze (1)

Dawno tu nie zaglądałam, nie miałam o czym pisać, dieta w ogóle nie zachowana, tzn. jadłam regularnie i nie bardzo kaloryczne posiłki, ale zawsze przekąsiłam coś słodkiego- niestety. Ale powiedziałam dość, od jutra pełna motywacja. Pogoda się robi ładniutka więc będzie można pobiegać, pojeździć na rowerze i w ogóle. Pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki, bo jeszcze 9kg mi zostało do zrzucenia. 
Dodaj komentarz

:(

8 kwietnia 2010 , Komentarze (2)

No i stało się, zamiast 1 kg mniej to 1 kg więcej, święta dały po sobie znać, ale to nic nie załamuję się, od dzisiaj biorę się do roboty :)
Dodaj komentarz

:(

3 kwietnia 2010 , Komentarze (2)

Wesołych Świąt!!! Masakra, ale dzisiaj nagrzeszyłam, jutro postaram się nagrzeszyć, ale mniej :(
Dodaj komentarz

:(

29 marca 2010 , Skomentuj

Witam Was Kochane, dawno mnie nie było, ale jak same wiecie Święta się zbliżają, do tego w weekend miałam zajęcia na uczelni i tak czas zleciał. Jakoś nie mam ochoty na nic i w ogóle nie czuję, że Święta już tuż tuż. Co do diety to masakra przez weekend odpuściłam sobie wszystko. Ale od dzisiaj znów dieta, chociaż ciągnie mnie na słodkie jak nie wiem.
Dodaj komentarz

:)

25 marca 2010 , Skomentuj

Jest waga poszła w dół, 65,2kg. Co do męża, to nie mogę powiedzieć pomaga mi przy małej, zawsze pomagał, tylko nie umie okazywać swoich uczuć, nie potrafi nic wymyślić, jest zawsze tak samo. A ja zawsze mu sprawię jakąś niespodziankę. Np. urodziny, kiedy pracował na zmiany i był w pracy popołudniu, to gdy z niej przyszedł czekał na niego tort ze świeczkami, prezent, i w ogóle wszystko romantycznie, a jak ja mam urodziny to dostaję tylko prezent i to wiem jaki :( Może kiedyś będzie lepiej. 
Dodaj komentarz

Mąż!!!

24 marca 2010 , Komentarze (3)

Ale ja dbam o męża, już wielokrotnie robiłam dla niego kolacje przy świecach, coś mu kupowałam, przytulałam, rozmawiałam i on wielokrotnie mi obiecał, że się poprawi, a nigdy nic z tego nie wyszło :(
Dodaj komentarz

:(

24 marca 2010 , Komentarze (1)

Witam, dawno mnie nie było, jakoś nie miałam czasu, trochę odpuściłam dietę, pewnie nic nie schudnę, ale też nic nie przybrałam. Idzie wiosna, a ja mam cholernego doła. Nic mi nie wychodzi, chciałabym coś zmienić w moim życiu, ale jak to zrobić. Mam dość mieszkania z teściami, a nie mam innego wyjścia, mąż tylko pracuje i nie zarabia kokosów, a ja mam jeszcze studia, beznadzieja. Czemu to wszystko jest takie trudne :( Czasami żałuję, że wzięłam ślub bez mieszkania, a przecież miałam wybór, bo nie wpadłam ani nic. Beznadziejne to moje życie jest. Teściów mam takich sobie, tzn. teść jest ok, ale nie ma nic do gadania, a teściowa jest okropna. Nigdy jej nie zaakceptuje, bo nigdy nie zrozumiem, jak można jednemu dziecku dać wszystko, składać mu życzenia urodzinowe/imieninowe, a drugiemu nic nie dać, nawet życzeń nie złożyć. Marzę się  stąd wyprowadzić i jej nie oglądać, bo nie mam już siły, mam ochotę jej wszystko wygarnąć!!!! Mój mąż, następna osoba, którą kocham, a nie rozumiem i mam czasami dość, coraz częściej. Traktuje mnie tak samo jak jego traktuje własna matka. W ogóle o mnie nie dba, nie umie pokazać jak bardzo mnie kocha, ciężko mu powiedzieć dobre słowo, zrobić jakąś niespodziankę, kupić jakiś drobiazg. Na urodziny zawsze wiem co dostanę, nigdy nie kupi coś innego, by mnie zaskoczyć. A na to wszystko sama się sobie nie podobam, nigdy nie podobałam, nawet jak byłam szczupła kiedyś. Wiem, że są ludzie co mają inne problemy, gorsze, że może moje nie są takie duże jak je piszę, ale jest mi cholernie źle i nawet nie mam z kim pogadać, bo koleżanko/przyjaciółki nigdy nie mają czasu, albo nie chcą mieć. 
Pozdr
Dodaj komentarz

:(

20 marca 2010 , Komentarze (1)

A zapowiadał się taki fajny dzień :( Miały być kręgle i wogóle, beznadzieja. Dzisiaj kolejny dzień a6w- już mi się nic nie chce, siłownia 1,5godz- masakra. Pozdr, trzymajcie się cieplutko
Dodaj komentarz

:)

19 marca 2010 , Skomentuj

I tak kolejny dzień a6w- 9 mija, brzuch się coraz ładniej kształtuje, ale u góry, a co z dołem, zna ktoś jakieś fajne ćwiczonka na dolną partię brzucha?? Jutro siłownia, dam znów wycisk.
Dodaj komentarz

:(

18 marca 2010 , Skomentuj

Ale mnie leń dzisiaj dopadł, chyba oprócz a6w zrobię jeszcze 15min na twisterze i tyle, odrobię za to wszystko jutro :)
Dodaj komentarz
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL