Spalone kalorie
co prawda nie leży i nie kwiczy, ale stoi jak wryta, z uporem godnym lepszej sprawy ;) Już miałam jej grozić eksmisją i wymianą na nowszy model, ale skąpstwo wylazło z konta, nie mylić z kątem, i podniosło raban: no jak to! i sandały i sukienka i waga, a jak nowa waga pójdzie w górę to co? od razu kupisz hurtownie wag???! Tiaaa, no to zostaje, a jak musi niech odpoczywa... skoro każdemu należy się urlop, to czemu nie wadze? W końcu nadźwigała się ostatno, oj nadźwigała... ;)))
Kij w mrowisko,
|
czyli jeśli to prawda, że... Zacznij na małą skalę ale zacznij dzisiaj. zródło: zapoznane ;) |
czyli cotygodniowy spadek wagi nie został zaliczony.
Znaczy się trwa siódemkowe szczęście ;) Jak na kilkudniową labę, ujdzie - mogło być gorzej ;)
Niniejszym ogłaszam koniec świętowania aż do... następnej okazji! Zatem do drugiej połowy grudnia jestem przykładną odchudzaczką, co to je, pije, zażywa i... w związku z tym szczupleje, smukleje, staje się powabna :)))
Nawiasem pisząc, to mam dzisiaj 100-dniówkę odważania się, to może by jednak zabalować?
Kij w mrowisko,
|
czyli jeśli to prawda, że... O wiele lepiej jest nie zdążyć w terminie i go nieco przesunąć, niż nie mieć terminu w ogóle. zródło: zapoznane ;) |