| Słowa kluczowe: | brak | |
| Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem. |
Moj maz przechodzi faze koniowa.
Od czasu do czasu ma rozne fazy. Byla faza wioslarska: plywal jak szalony na lodkach, byla faza motorowa: jezdzil wszedzie na motorach: po lesie, do pracy, scigal sie na torze w Poznaniu. Koszmar!!! Wracal zawsze pokiereszowany, a motocykl do generalnego remontu.
Byla faza zeglarska: rodzino na łódz, szkwał, łodka w lewo i w prawo smigana wiatrem, z jednej burty na druga, zeby sie nie wykopyrtnac, a on: lewy sztoka cos tam wybierz! matko jedyna! Zielony czy czerwony sznurem mam ciagnac? Mow do mnie kapitanie! I mowie wyraznie: lewy sztoka cos tam wybierz.
Była faza motorówki: cala rodzine przegnal 2 godziny drogi za miasto, zeby poplywal, silnik klik klik, nie odpalil. Ale fajnie bylo.
Teraz jest faza koniowa. Robi kurs hipoterapii i nuki jezdziectwa!
Ja jestem BARDZO NIE KONIOWA!!!!! Maz wczoraj: bedziesz fajnym przypadkiem do potrenowania. naucze Cie jezdzic konno!
ja: NIE!!! Ja sie boje wysokosci! Jazda na wielbladzie mnie przerosla! Za wysoko, brak kontroli, brak kierownicy i hamulca! Blagalam, zeby sie skonczylo! A teraz kon!!!!????? Mowie stanowcze NIE!!!
Mąż; To w sobote pzryjedz z dzieciakami, bedzie fajnie.
Synek: tak mama! Bedzie rodzinnie, na koniu sie chudnie, to powinno do Ciebie przemowic!
JESU!!!!!!!! Kon i ja? Ktos bedzie musial skapitulowac! Pewnie zostanę sterroryzowana do tego konia. Juz jestem przerazona!!!
PS> Butki brazowe : wygodne inaczej. Po okolo 5 godzinach zaczelam odczuwac wysokosc;-))))) Ale i tak bede je nosic!!!
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||