
Dzisiaj z tej minutki zrobiło się 40 minut, ale nikt nie kręcił mi się pod nogami, to nawet zdążyłam rano popedalić.
Waga stoi

Wczoraj pokonałam lenistwo i wyrowerkowałam 35 km, za to potem padłam, ale i czas był po temu.
Teraz, po obiadku też jakoś tak mam lenia i piasek pod powiekami. Chyba trzeba ruszyć tyłek i wyprowadzić psa na spacer.