Miłość kobiety i mężczyzny, budowanie związku to jak budowanie muru. Najczęściej mur to przeszkoda. A tu miłość i mur??? Jakoś dziwnie mi się skojarzyło, nieprawdaż. Murarz buduje mur cegiełka po cegiełce , równo układane, solidnie zaprawą posklejane, aby nie runął, gdy przyjdzie duża zawierucha Po latach nie dbając o mur, część zaprawy się wykrusza niektóre cegły ulegają uszkodzeniu, a wręcz wypadają. Tworzy się coraz więcej dziur aż pewnego dnia mur może się zawalić. Czyż nie podobnie jest z miłością??? Budując związek dwóch „murarzy” układa swoje cegiełki jedna przy drugiej spajając je zaprawą miłości. Cegiełki to nasze uczucia, wiara, szczerość, otwartość, zaufanie, wierność, troska, opieka, zrozumienie, pamięć, marzenia, plany, kompromis, zgoda, harmonia itd. Póki dbamy o ten nasz „mur” trwa niezachwianie, mimo burz, wichur, zamieci. Wystarczy jednak na początek jedna, dwie dziury by zapoczątkować ruinę „muru”. Co to za dziury? Ano choćby niedomówienia, brak rozmów, „niewinne?” internetowe randkowanie, tajemnicze smsy, telefony, oziębłość, obojętność, realna zdrada. Ale i wtedy jeszcze „mur miłosci” można odbudować, dziury zakleić. Nie jest to łatwe, ale możliwe. „Byle było tak, ze człowiek bardzo chce, byle było tak, że się nie powie nie(…) jak śpiewa K.Krawczyk Trzeba tylko chcieć dogonić marzenia. Czy tak jest????
ładne porównanie, chociaż słowo mur raczej kojarzy nam sie z czymś co dzieli... w pojęciu mury domu już brzmi inaczej :) PS. Jeśli chodzi o ręczną to raczej nie wykraczałyśmy poza Wielkopolskę: Kępno, Ostrów, Kalisz itp.