Ufamy......nie ufamy......znowu ufamy.......nie ufamy....kolejny raz ufamy.....i znów
Czy to naiwność ludzka nami kieruje a może to ludzka glupota w najczystszej postaci?
A może chcemy dla siebie samych komuś wybranemu ufać?
Czy ufanie komuś może przerodzić się w szczęście?
Być może TAK, być może NIE.
Eee....tego się nigdy nie dowiemy jak nie spróbujemy.
Tylko czy warto spróbować?
A może za zakrętem ufności czyha kolejna porażka, jeszcze gorsza od poprzedniej?
Obdarzasz kogoś zaufaniem..... chcesz sprawić radość ... okazać uczucia...ślesz miłe słowa choćby sms-em .......listem...kartką i czekasz.....czekasz na "coś"
Może choć takie najzwyklejsze dziękuję?
Miło jest otrzymywać dowody sympatii, uczuć, tęsknoty, myślenia o nas,ale może warto nie tylko myśleć o sobie, ale też warto "coś" dać z siebie.
Niech żyje egoizm!!!!!!!!!