Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
-św. Paweł z Tarsu
Najpierw parę wyjaśnień co do tytułu wpisu, chyba nie trzeba go komentować ...w skrócie << o 21ej zrobiłam nalot na kuchnię, posiliłam się do syta, z pełną świadomością tego co czynię, bez żadnych wyrzutów sumienia, na wagę dziś nie wchodzę wyjątkowo>>...A dziś już nowy dzień i nowe wyzwania. Ćwiczenia zaliczyłam i może część z tego co zjadłam spaliłam.Wczoraj był chrust, dzisiaj będą pączki z budyniem (brak konfitury różanej) zjem jednego, bo czemu by nie. Dziś walentynki, jedni świętują inni nie, bo nie uznają tych amerykańskich świąt, ja tam nie mam nic przeciwko. Niestety wczoraj was nie poodwiedzałam, bo cały dzień mnie wybijało z Vitalii :((( Ale będę nadrabiać na pewno jak już ściągną mi tą blokadę komentarzową, jeszcze tylko 11 dni, wytrzymacie co?:)
ŚNIADANIE- 2 kromki razowe z serkiem, wędliną i pomidorem+ 2 zielone herbaty II ŚNIADANIE- 150g jogurt FruVita OBIAD- 100g kaszy gryczanej z czerwoną fasolką+ 200g gotowanej wątróbki drob+ zielona herbata PODWIECZOREK- pączek KOLACJA- pieczone udko+ogórek kiszony +zielona herbata
Zrobiłam 20 pączków i poszły do wyrzucenia, z wyglądu piękne ale w środku się nie dosmażyły, zostało mi budyniu to zrobiłam takie ciasteczka z ciasta francuskiego, tez jakoś takie nie specjalne mi wyszły, coś dziś nie mam ręki do kucharzenia:(
klapek.babki, moderator Vitalia.pl, 15 lutego 2012, 02:23
Patrz, a ja wczoraj robiłam te ciasta z francuskiego z budyniem :D Wyszły całkiem okej :P
Ach Duszka, u Ciebie zawsze tak kolorowo, ciepło i miło...aż się człowieczkowi chce zajrzeć do Ciebie by się nastroić pozytywnie :)))
Witam:) Dasz radę kochana! A czasami nic się nie udaje, ale następna tura będzie lepsza! Pozdrawiam ciepło! I do napisania, znów. P.S Nie mam za bardzo dostępu do internetu!:(
a nie masz przypadkiem @? (bo juz nie poamietam) bo wtedy podobno wypieki nie wychodza... Przykro mi.. Czlowiek zawsze jak sie najmocniej stara to nie wychodzi.. jak na zlosc.. Pozdrawiam i milego wievzora