logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl


FitAnnie

kobieta, 21 lat, Brzeg Dolny

164 cm, 59.30 kg więcej o mnie



Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Środa - 3 minuty oddechu

25 kwietnia 2012 , Komentarze (1)

Dobry wieczór (nareszcie).
Dopiero teraz znalazłam chwilę żeby dodać nowy wpis.
Padam na twarz. Od tygodnia pracuję na 180% i już wysiadam. Ciało zmęczone, nerwy w strzępkach ach... oby do jutra.
Nawet nie wiem, nie pamiętam co jadłam. Wiem tylko że było mało i na szybko.
Ogólnie śniadania to płatki, kolacja serek wiejski lub kanapki, a obiad to kurczak, sałatka, ziemniaki chyba tak. No i tony wody i herbaty - dobre tyle. A i gdzieś tam czekolada się przewinęła ale w kostkach - nie w całości, ale magnez się przydał.
Na siłowni byłam w poniedziałek i we wtorek, dziś wolne, idę jeszcze w czwartek i w piątek. Basenu tylko w tym tygodniu nie było, ale może jeszcze gdzieś go wcisnę

Moje ciało już (moim zdaniem) zaczyna się zmieniać. Jest jędrne, mięśnie na brzuszku też są widoczne ( w końcu katuję go na siłowni i w domu), jednak waga dalej swoje. Ale niech sobie gada co chce. Mam lustro i widzę różnice. Mini jeszcze założyć nie mogę, bo nóżki patyczków nie przypominają, ale do wakacji powinno się udać.
Generalnie według mnie wyglądam na 55 kg. Zdjęcia podeślę Wam za tydzień, jak wrócę znad morza, bo jadę na majówkę. Raczej się kąpać nie będę, ale jakieś zdjęcia będą, a jak nie to zrobię w domu i ocenicie.

Mam nadzieję, że Wy miałyście trochę luźniej niż ja.
Buziaki
Dodaj komentarz

Poniedziałek - dokończenie

23 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

Oto jak wyglądało jedzenie dzisiaj + co robiłam

śniadanie - miseczka płatków czekoladowych z mlekiem + zielona herbata bez cukru. - 200 kcal
II śniadanie ->  jabłko - 70 kcal
Obiad - mieszanka warzywna + zielona herbata - 200 kcal
Podwieczorek - banan + 3 truskawki - 150 kcal
Kolacja - serek wiejski lekki 200 g + 4 rzodkiewki - 200 kcal

Czyli jakieś 820 kcal. Jak zwykle mniej niż 1000. Nie wyrobię.

Ćwiczenia:
1,5 godz siłowni (trening interwałowy - POLECAM!!) + 1 godz. biegania.

Wieczorem prysznic, piling ciała i twarzy, maseczka, odżywka do włosów, balsam do ciała i stóp.
Teraz herbatka, łóżko i książka.

Mam nadzieję, że Wasz dzień był równie udany co mój.
Miłego wieczoru
Dodaj komentarz

Poniedziałek - START

23 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

Witajcie!
Ja tak na szybko, bo zaraz na uczelnie lecę. Muszę tylko jeszcze włoski ogarnąć. Bo byłam w piątek u fryzjera i mi tak ładnie obciął. Cud że mi się podoba. Bo zawsze wychodzę zła. Ale 50 zł było warto dać. Tyle zabiegów pielęgnacyjnych i odżywczych to ja jeszcze nigdy nie miałam!. Po wyjściu włosy jak z reklamy .
Kupiłam sobie taki spray chroniący przed gorącym powietrzem suszarki i prostownicy z Syossa. Ciekawe czy dobry. Bo te moje włoski jednak ładniej wyglądają jak są proste. 

Zakupiłam też ostatnio witaminy w sportingu. Początkowo się bałam, że to jakieś "suple" od których mi masa wzrośnie. Ale kolega mi wyjaśnił, że to tylko witaminy i jak ćwiczę to muszę je brać, bo właśnie z powodu braku witamin moja waga może stać. Zobaczymy. Bynajmniej dawki są duże, więc i muszę dużo sportu uprawiać. Dobrze...

Już teraz zapisuję, co zjadłam, bo potem zapomnę. jakby co to prześledźcie wieczorem co doszło.
śniadanie - miseczka płatków czekoladowych z mlekiem + zielona herbata bez cukru. - 200 kcal
II śniadanie ->  jabłko - 70 kcal
Obiad - mieszanka warzywna + zielona herbata - 200 kcal
Dodaj komentarz

hahahaha ach ta szalona waga ;P

18 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

Witam dziewczęta, witam.

I już wyjaśniam o co chodzi z tytułem. Otóż dzisiaj się zważyłam, w prawdzie nie rano a ok godz. 13 i moja waga wskazała... 63!! No śmiech na sali! Ona chyba się psuje, albo bateria jej pada. Jestem przed "comiesięcznym  nieszczęściem", ale 4 kilo do góry to raczej nie jest możliwe. Prawda?
A do tego mój aktywny tryb życia (bo nie oszukujmy się, ale codziennie coś ćwiczę, czasem przecież nawet w ciągu jednego dnia i siłownia i basen) i się nie obżeram żeby tak przytyć. 
Niektóre z Was piszą, że wow tyle sportu uprawiam i w ogóle. Tylko szkoda, że tego nie widać na wadze.
Ja już nie rozumiem tego w ogóle. Co tam we mnie siedzi...

Dziś  byłam na uczelni, okazało się, że maj mam cały w rozjazdach, bo aż 3 wycieczki się zapowiadają. Szybciej nas zwolnili, więc szybciej byłam w domu. Potem oczywiście korki z sympatyczną, ale niekoniecznie błyskotliwą dziewczynką.

Moje jedzonko to:
Śniadanie - 2 wafle ryżowe z sałatą i rzodkiewką + czerwona herbata
II śniadanie - kefir z biedronki owoce leśne 0% + mleczna kanapka
Przed obiadem - grejpfrut + czerwona herbata
Obiad - 2 łyżki ziemniaków + 3 małe kotleciki mielone + 1 wielka tarta marchew + czerwona herbata
Kolacja - 2 wafle ryżowe z serkiem wiejskim (3 łyżki)

Wydaje się być dużo jedzenia, ale ja bym to oceniła na 800?? 
A Wy jak?
 Na kolacje pewnie będzie jakaś sałatka, tak żeby na 1000 się zatrzymać, choć warzywa mają tyle co nic kcal.
Dziś pobiegać już nie zdążę, bo o 20.30 meczyk!! Kibicuję FcBarcelonie <3
Ale brzuszki porobię. Może dziś na ławeczce... 

Musiałam... 
Dodaj komentarz

Znów aktywny dzień :)

17 kwietnia 2012 , Komentarze (6)

Dobry wieczór!

Dziś był dzień miły, ale nie aż tak jakbym chciała. Z dietą i ćwiczeniami ok, gorzej tylko, że na uczelnie nie udało mi się załatwić wszystkiego jak trzeba. Taką mam teraz papierkową fuszkę, bo muszę szukać nieznanych wykładowców i zbierać od nich wpisy dla kolegi, którego nie ma w Polsce. A bardzo ciężko ich odnaleźć. Niby mają być w danej sali o danej godzinie a tu lipa. Przesuwają zajęcia, odwołują albo coś. A ja biegam po szkole jak głupia. A dodam, że dziś powinnam mieć WOLNE!
A jak mnie nogi bolą! Po dzisiejszej siłowni i wczorajszych ćwiczeniach w domu (robiłam trochę z mel B, bo któraś z Was robi i pomyślałam, że też zobaczę), no i jeszcze na tej siłce dołożyłam. A wieczorem basen. Miałam mało czasu, więc tylko 20 basenów i sauna. 
Ale się staczam. Odrobić trzeba zaraz w brzuszkach

A jedzonko to tak:
śniadanie - 2 wafle ryżowe z serem i pomidorem
Obiad - zupa ogórkowa + (niestety 3) naleśniki z dżemem
Podwieczorek - znów miseczka ogórkowej + naleśnik
Kolacja - kromka chleba z szynką + grejpfrut 

Ale monotonia 

Muszę sobie kupić nowe spodnie. Ale cały czas mam nadzieję, że schudnę i wtedy kupię mniejsze...
Dodaj komentarz

Udany poniedziałek

17 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

Witajcie Słodziaki!
Dziś mój dzień był bardzo udany, bo jak zwykle męczący. Wstałam sobie rano, czyli o 7.40 zjadłam śniadanko, poleciałam na uczelnie, duuużo materiału do przerobienia było i okienko miałam, których nie lubię, bo za długo trwają. Po zajęciach zaraz korepetycje z matematyki (jak wspominałam dorabiam sobie ucząc dzieci), wróciłam do domu, zjadłam obiado-kolację, bo już po 18 było i na basen poszłam 
Strasznie niewyspana byłam (spałam tylko 4 h), więc niestety tylko 30 basenów oczywiście bez przerwy, ale i tak mało. No i 3 sesje w saunie. 
Po powrocie do domu zjadłam grapefruita, wypiłam herbatkę czerwoną i oczywiście poćwiczyłam. Na nóżki trochę i oczywiście 1 i 2 poziom ABS.
Mięśnie już mam na brzuchu, ale niestety przykryte lekką kołderką w postaci tłuszczyku.
Ale postaram się do maja tego pozbyć.
Jutro rano siłownia, wieczorem basen.
Na bieganie jednak nie starczyło mi dziś czasu.

Bilans:
Śniadanie - 2 wafle ryżowe + jajecznica z 2 jajek na oliwie + kawa
II śniadanie - bułka z plasterkiem szynki, sałatą, pomidorem i ogórkiem + woda z witaminami
Przekąska - jabłko
Obiad - makaron z sosem + noga z kurczaka (chyba noga, bo taka dziwna część) + 5 rzodkiewek
Kolacja - grapefriut + czerwona herbata

Nie wiem ile to kcal, nie chce mi się liczyć, ale chyba źle nie było, nie??

Oglądałam przed chwilą zdjęcia z wakacji 8 lat temu. O matko jak ja wyglądałam!! Dobrze, że się zmieniłam. Hahah się dziewcze wyrobiło.
Lecę spać. 
Dobranoc i do jutra!!
Dodaj komentarz

Przepraszam + uzupełnienie dnia

15 kwietnia 2012 , Komentarze (5)

Przepraszam Was bardzo za wczoraj. Wiem, że to co zrobiłam i pisałam było głupie. Ale załamałam się. Dziś już jest lepiej. Trochę siły i motywacji powróciło. Powinno być lepiej :)

Śniadanie - musli z mlekiem + zielona herbata bez cukru = ok 250 kcal
Przed obiadem - pół grapefruita = 40 kcal
Obiad - 2 łyżki ziemniaków bez tłuszczu, 4 łyżki ogórków z pomidorami z solą i pieprzem, kawałek nogi kurczaka. = 350 kcal
Podwieczorek - kawa z mlekiem i cukrem = 75 kcal
Kolacja - 2 kromki chleba wiejskiego z pasztetem + banan + zielona herbata = 300 kcal

RAZEM : 1015 kcal

Wiecie, że jak robię te 2 zestawy brzuszków to mi wychodzi prawie 600 sztuk? 
Dodaj komentarz

I jak zwykle momentalna zmiana nastroju

14 kwietnia 2012 , Komentarze (3)

Jaki mam dzień dziś okropny. 
Rano wstałam w skowronkach, potem się uczyłam z chęcią, następnie chciało mi się spać, potem znów się uczyłam, rozbolała mnie głowa, wyszłam na dwór i się poprawiło, wróciłam i znów czytałam z pełną motywacją, słuchałam muzyki, zachciało mi się pójść na imprezę tak strasznie strasznie, przekąsiłam sobie ciastko zbożowe i nagle... dotarło do mnie, że dzisiaj bardzo duuużo zjadłam. I jestem tłusta a przecież za 2 tygodnie nad morze jadę, no a żrę i zakład przecież przegram, bo nie potrafię się powstrzymać. I nic dzisiaj nie ćwiczyłam. Jestem głupią krową. Poszłam do łazienki i wymiotowałam. Próbowałam. Nawet to mi nie wyszło. Spuchła mi twarz. Wyglądam jak gruby chomik z podwójną brodą. Okropna jestem. Nic teraz mi się nie chce. Nie mogę na siebie patrzeć. Nawet nie mogę ze sobą wysiedzieć. 
Jaka głupia....
Dodaj komentarz

Piątek 13 - szczęśliwy :)

13 kwietnia 2012 , Komentarze (1)

Witajcie dziś w ten pechowy/szczęśliwy dzień.

Dla mnie chyba szczęśliwy. Jak do tej chwili. Byłam dzisiaj oddać spodnie do krawcowej, aby mi zwęziła. Już wyjaśniam, że zawsze były trochę luźne, ale teraz to już bardzo. Nie jeansy niestety tylko dresy do biegania. Muszę jeszcze skoczyć do Sportingu po stanik sportowy. Widziałam taki fajny z Nike 
Co myślicie??
Ciekawe ile kosztuje...

Kupiłam dzisiaj sukienkę. Szyta jak na mnie. Firma:  Pimkie. .Mała czarna na ramiączkach. Ramiączka z klamrami. Nie znalazłam takiego zdjęcia. A najlepsze jest to, że dałam za nią... uwaga... 5 zł. Właśnie u tej krawcowej, gdzie spodnie zaniosłam.

Byłam dzisiaj na siłowni 1,5 h. Dałam czadu.  

A co do bilansiku to tak:
śniadanie 8:30 - 2 wafle ryżowe z serkiem wiejskim i pomidorem + zielona herbata
Obiad 12:00 - 2 łyżki ryżu z warzywami i kurczakiem
przekąska - kawa z mlekiem i cukrem

Jeszcze się zobaczy co zjem. Lecę na 2 godziny koszykówki
Dodaj komentarz

Na złość?

11 kwietnia 2012 , Skomentuj

Ja nie wiem czy Ci wszyscy ludzie się uparli czy jak? A może im zając na Wielkanoc przyniósł tyle słodyczy i teraz muszą coś z tym zrobić, ale normalnie jestem zasypywana słodkościami!!
Wczoraj dostałam od kolegi za pomoc w matmie czekoladę, dzisiaj za pofarbowanie włosów mamie koleżanki też czekoladę, potem spotkałam się ze znajomymi z Niemiec i wręczyli mi reklamówkę pełną ptasiego mleczka, batonów, niemieckich czekolad i tak dalej. No ludzie!! Jak chcę unikać to mnie atakuje. Złośliwość losu czy jak??

A moje jedzonko dziś to tak:
śniadanie: 2 wafle ryżowe z serkiem wiejskim i plasterkami pomidora + kawa
II śniadanie miseczka rosołu
Obiad - 3 łyżki bigosu + 2 kajzerki
Podwieczorek - kefir owocowy 0% + 3 kostki ptasiego mleczka niestety
Kolacja - jajecznica z 2 jajek, wafel ryżowy

Chyba dużo co?
A co do ćwiczeń to było dziś 600 brzuszków ( I i II poziom 8 minut abs + 40 unoszeń nóg) i dużo spaceru po mieście. Zaraz znów brzuszki. 

Kończę życzę udanego wieczoru.

Ps. Nie chce mi się jutro iść na zajęcia, bo nie jestem na nie przygotowana i nie wiem czy to przeżyję. Mam na 13. Jutro się okaże czy nadal będę wśród żywych. Papa



Dodaj komentarz
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL