logo
  
Diety i treści dostarcza Vitalia.pl


Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

W dwóch słowach-wiecznie na diecie :D

Archiwum

MllaGrubaskaa

kobieta, 33 lat,

165 cm, 75.80 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 7.2kg

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Uwaga ! Będę marudzić !

21 lutego 2012 , Komentarze (24)

Misie Moje Kolorowe!

Masakra , no totalna masakra. Czuje się jak wysrany ryż. Jestem zdechła , opuchnięta i senna. Niech ten przeklęty okres się w końcu zacznie.
Wczoraj do wejscia na orbitreka zbierałam się prawie 2 godziny , z wielkim bulem ale godzinkę przedreptałam.
Dzis , oczy nie chciały mi się otworzyć , gdyby nie pies domagający się wypuszczenia na dwór chyba bym nie wstała do tej pory.
Wstałam , ledwo przytomna , zmusiłam się do orbitrekowania i brzuszków. Zaczęłam od dzis kratkowanie(300brzuszków dzis zaliczone) . Z a6w dałam spokój po 22 dniach bo przy ostatnim ćwiczeniu zaczęły mnie boleć plecy tak na dole , może to przez zbliżający się okres , nie wiem. W każdym bądź razie nie mam zamiaru się męczyć, czy jakiejs krzywdy sobie zrobić.
Dieta dzięki temu idzie swietnie , bo na jedzenie nie mam ochoty tz. nie chcę mi się robić .

Niech mnie ktos w dupę kopnie ,bo od tego marudzenia sama siebie mam totalnie dosć.

Miłego dnia (mimo wszystko) życzę i niech nam kilogramy spadają .

* Cos optymistycznego na koniec. Podobno wiosna idzie i jest już blisko.

             
*Dziękuję za wszystkie komentarze.

Dodaj komentarz

Będę się głupio tłumaczyć .

20 lutego 2012 , Komentarze (24)

Misie Moje Kolorowe!

Niedziela totalnie nie dietetyczna. 
Tłumaczę się. Byłam w odwiedzinach u koleżanki , dziewczyna w bardzo trudnej sytuacji materialnej , normalnie gdyby nie to że by się na mnie obraziła za coś takiego to wzięła bym ze sobą jedzenia. Zrobiła obiad , upiekła ciasto , wszystko po to żeby jak najlepiej mnie i męża ugościć . Ciasto wiadomo przy diecie bee. Obiad też totalnie nie dietetyczny , ale nie miałam sumienia jej odmówić. Zjadłam grzecznie całą porcję , a nałożyła naprawdę sporo i jeszcze o dokładkę pytała. Myślałam że pęknę . Nawet dziś śniadania nie zjadłam bo normalnie czuję jeszcze ciężar w żołądku po tym wczorajszym obiedzie.

Błonnik , o którym pisałam w poprzednim wpisie doskonale spełnił swoje zadanie , raczej nie będę go brała na co dzień tylko jak mnie coś przyblokuję .

Zbliżający się okres już zaczyna dawać o sobie znać w postaci bólu piersi i jajników , i ogólnego rozdrażnienie . Czemu nie mogę należeć do tych szczęśliwych kobiet których PSM nie dotyczy .

Środowe ważenie przełożone na przyszły tydzień , na 1 marca. Będzie po okresie i zrobię podsumowanie miesiąca . Fajerwerków pewnie nie będzie . Z resztą nie ma co gdybać , przed okresem maruda się włącza.

Mam nie wiele czasu , ale mam nadzieję że uda mi się troszkę nadrobić czytanie co u was.

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają.

             
*Dziękuję za wszystkie komentarze .

Dodaj komentarz

Nie mam dziś pomysłu na tytuł.

18 lutego 2012 , Komentarze (27)

Misie Moje Kolorowe !

Wczoraj już grzeczna byłam . Zgaga mnie paliła jak diabli , nawet tabletki i to takie na receptę nie pomogły za wiele. Na pączki i w ogóle na słodycze patrzeć nie mogę bo mam odruch wymiotny. To dobrze , może się uda nie jeść słodkiego do Wielkanocy.

Dziś sobota w pracy , robić jak to przy sobocie nie ma co , ale siedzieć trzeba. 
Nadrobię sobie przynajmniej czytanie waszych pamiętników , bo po południu i jutro już czasu nie będę miała. 

Ostatnio zaczęłam mieć problemy kibelkowe ,coś za rzadko tam chadzałam na dłuższe posiedzenia . Postanowiłam wspomóc się błonnikiem . Zakupiłam taki specyfik.
                                          Np Pharma zDROVIT BłonniSlim forte 20 sasz.
Smak całkiem niezły , zapycha konkretnie , toaleta zaliczona. 
Jeśli któraś z was stosowała dłużej dajcie znać czy byłyście zadowolone.
Zaznaczam od razu że nie traktuje tego jako środka wspomagającego odchudzanie tylko wypróżnianie .

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają .

          
*Dziękuję za wszystkie komentarze.

Dodaj komentarz

Nie ogarniam dziś !

17 lutego 2012 , Komentarze (20)

Misie Moje Kolorowe!

Wczoraj nie miałam za bardzo czasu , a dziś usiłuję ogarnąć wasze wpisy i jakoś mi to nie idzie . Nowe wpisy pojawiają się jak grzybki po deszczu . Swój miałam dodać jak nadrobię wasze , ale to by się do północy zeszło.

Wczoraj .Poległam na całej linii . Ile tych pączków było sama już nie wiem , to znaczy wiem jedno było ich stanowczo za dużo . Zgaga męczy mnie przez to dziś od rana. I dobrze mi tak , mam za swoje !
Dziś już grzecznie i dietetycznie . Ćwiczenia z rana były , więc jakąś część tego balastu paczkowego już spaliłam .

Kolega , jest taki w stosunku do wszystkich kobiet . To chyba kryzys wieku średniego . Wiecie jak to jest . Głowa siwieje ( akurat u niego łysieje) , to dupa szaleje . Na pewno się we mnie nie podkochuje , po prostu bardzo się lubimy . Jeden , a robi za dziesięciu i zazwyczaj jak on jest to jest wesoło. Jakoś sobie trzeba pracę uprzyjemniać.

Miłego popołudnia życzę i niech nam kilogramy spadają .

                 
*Dziękuję za wszystkie komentarze .

Dodaj komentarz

Już nie jestem pączusiem !

16 lutego 2012 , Komentarze (27)

Misie Moje Kolorowe!

Tłusty czwartek , więc będą pączki ! Zjem , a co . Już jednego mam za sobą , pyszny z ajerkoniakiem , nadzienie tyle że po brodzie ciekło . Raz do roku nie będę sobie żałować . Z resztą pączek właśnie najlepiej smakuje w tłusty czwartek , tak jak karp tylko w wigilię 

W pracy na wesoło, męska logika.
Kolega:
-No młoda , dziś dzień bez diety , jemy pączki .
- Nie wiem , czy powinnam .
- Tradycja , Kochana tradycja . Jednego trzeba.
- Jak trzeba to zjem.
- I takie podejście mi się podoba. Z resztą teraz to możesz pączki jeść , sama już jak pączuś nie wyglądasz , wiec kanibalizmu nie będzie.
Gdyby nie to że pączek taki pyszny to by kolega nim dostał. 
No , ale na sam koniec się zrehabilitował i walnął mi komplement że na początku roku to pączuś byłam , a teraz laseczka się robię , widać że schudłam .

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają .

                   paczki_tlusty_czwartek.jpg
*Dziękuję za wszystkie komentarze .




Dodaj komentarz

Ważenie ! Dziś bez rewelacji !

15 lutego 2012 , Komentarze (37)

Misie Moje Kolorowe!

Środa . Dzień stawania twarz a w twarz , a raczej twarzą w wyświetlacz z wagą.
Pomiar bez rewelacji , ale i tak z miłym zaskoczeniem . Po ostatnim weekendzie spodziewałam się że będzie na plusie , a jest 0.7 mniej od ostatniej środy. 
Dziś na wadze 75.8! 
Powody do radości są . Bo zgubiłam już ponad 7 kg i do zrzucenia zostało mi mniej niż 20!
Teraz czekam na mniej jak 73 , w tedy będę miała pierwszą 10 za sobą , a następny cel 6 
Marzenie , do kończ lutego zgubić jeszcze 2kg . Myślę że jak będę grzeczna to się uda.

Wczoraj dzień w biegu , ale to może i lepiej bo nie mam czasu na grzeszenie . Mąż mnie zaskoczył bukietem róż . Miłe bo walentynek specjalnie nie celebrujemy .

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają.

               
*Dziękuję za wszystkie komentarze!

Dodaj komentarz

Dzień jak co dzień !

14 lutego 2012 , Komentarze (24)

Misie Moje Kolorowe!

Wczoraj ten błąd doprowadzał mnie do szału , aż się zeźliłam  i zamknęłam Vitalię . Wnerwiło mnie to szczególnie że teraz mam mniej czasu żeby tu posiedzieć , a tu takie buty że ni poczytać , ni komentarzy zostawić bo zonk........!!!!!!

Dziś tak co chwilkę znalazłam to do was zaglądałam , słówko na uszko zostawiłam. 

Walentynki , a dla mnie dzień jak co dzień . Ja  codziennie słyszę że mąż mnie kocha , że jestem wspaniała. I że jest ze mną szczęśliwy. Tak więc nie obchodzimy tego dnia jakoś szczególnie .

Miłe jest jednak to ze koleżanki , przyjaciółki składają życzenia i przesyłają smsami serduszka! Przyjemne że nie tylko dla męża jestem kimś ważnym .
I właśnie z tego względu że WY jesteście dla mnie ważne , że jesteście moją podporą i mobilizacją w odchudzaniu  . Ogromnie wam dziękuję i serducho otwieram .

                           

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają!

*Dziękuję za wszystkie komentarze .

Dodaj komentarz

500 - Internal Server Error

13 lutego 2012 , Komentarze (20)

CO TO JEST!!!!????

Wyskakuje mi to dziadostwo co chwila! Usiłuję nadrobić , poczytać , a to mi ciągle przeszkadza! Czy to coś nie rozumnie że ja ostatnio w niedoczasie jestem!

W pracy , męska logika.
Kolega chodził i patrzył na mnie podejrzliwie , w końcu pyta co ja robię?
-Pracuję ! No nie powiem mu że siedzę na portalu dla odchudzających się.
- To chyba coś ci nie tak idzie . Jakiś obłęd w oczach masz .
- Nie odpowiedziałam , spiorunowałam go tylko spojrzeniem .
Za chwile pada pytanie.
-Młoda , a szczepiona to ty jesteś?
- Na co ? 
-Na wściekliznę ?
Znowu poszło tylko piorunujące spojrzenie .
-Bo obłęd w oczach masz , powarkujesz na komputer. Jak komputer pogryziesz  to pół biedy , ale jak się na człowieka rzucisz. 
Dostałam ataku śmiechu.
Co ja bym bez tego wariata zrobiła.
Dodaj komentarz

Wszystko na opak.

13 lutego 2012 , Komentarze (10)

Misie Moje Kolorowe!

Weekend , porażka . Szkoda słów . Chyba musiałam odreagować , wydarzenia całego tygodnia.
Tak więc były i słodycze i alkohol i jedzenie totalnie nie dietetyczne . Z ćwiczeń było tylko a6w , orbitreka sobie odpuściłam. 
Nie chcę za bardzo tu pisać (ktoś sobie nie życzyć żebym opisywała tu jego problemy), o co chodzi i czemu mam niej czasu . Tak po łepkach to ktoś mi bliski ma problemy zdrowotne , potrzebuje pomocy i opieki i ja się podjęła . Mam czas więc jeśli mogę pomóc to czemu nie .
Na pewno tak jak teraz , w pracy mam czas to coś do was skrobnę . troszkę wasz poczytam , może uda mi się nawet skrobnąć coś wam na uszko .

Miłego dnia , a raczej już popołudnia życzę i niech nam kilogramy spadają .

                  
             
* Dziękuję za wszystkie komentarze i zrozumienie z waszej strony. 

Dodaj komentarz

Małe zawirowania!

11 lutego 2012 , Komentarze (20)

Misie Moje Kolorowe!

Troszkę problemów mi w życiu przybyło , ale daję radę i wszystko pod kontrolą . Jedyny komplikacja jaka się może pojawić to że będę miała małe zaległości w pisaniu u czytani Vitalii!
Tak więc chciała bym was przeprosić jeśli poczujecie się zaniedbane , mam nadzieję że nie powyrzucacie mnie przez to ze znajomych..

Dieta oczywiście jest , ćwiczonka też . Tego za nic nie odpuszczę. Co jak co ale niech się wali niech się pali te dwie godzinki dla siebie zawsze muszę wygospodarować. Chyba uzależniłam się od orbitreka , a i a6w zaczyna sprawiać mi przyjemność . Zaczynam zresztą widzieć efekty tych ćwiczeń . Tłuszczyk na brzuszku jest , ale kształt się zmienił i okazuje się że mam talię 

Miłego dnia życzę i niech nam kilogramy spadają .

          

*Dziękuję za wszystkie komentarze !


Dodaj komentarz
Press room Reklama Regulamin Kontakt FAQ Mapa strony Copyright O nas Ustaw jako startową
© 2007 Wydawnictwo Lekarskie PZWL