Dzisiaj byl dzien wazenia oraz zmierzenia sie,nie zieniam nic na pasku bo waga ani drgnie. Myslalam ze spadla chociasz 1 kg (a tu nic) przeciesz sporo cwiczylam i dietkowo takze bylo. No ale nie poddaje sie i dalej do roboty moze w koncu ujrze jakies efekty. Czaka mnie dzisiaj skakanka 30 min oraz a6w.W koncu mamy troszke slonca bo przez caly tydzien nic tylko deszcz. POZDROWIONKA:)
Wczoraj bylo dietkowo na sniadanko 2 jajka z odrobina sosu czosnkowego oraz jogurt;obiadek filet z kurczaka;kolacja 1 jajko 2 lyzki twarogu z cebula oraz szklaneczka jogurtu.Dzis w planie trening silowy i a6w.Dzis czeka mnie podobne menu ale na obiad zjem chyba rybke.Musialam schowac wage do szawki bo co wchodzilam do lazienki to korcilo mnie by wejsc na ta wage. Planowane wazenie w poniedzialek beda tez pomiary.
A jednak nie wytrzymalam i chwycilam dzisiaj za ta skakanke,skakalam 35minut i byl rowniez 9 dzien a6w,ale wiecie co jestem zadowolona ze to zrobilam(a mial byc 1 dzien przerwy) czuje sie po tym swietnie fakt ze spocilam sie przy tym strasznie ,bo bylam mokra jabym wpadla pod prysznic ale jestem z siebie zadowolona wiec dzisiejszy trening zaliczony,zostal tylko 10dzien a6w(robie2 dni w ciagu jednego rano i wieczorem).Postanowilam ze bede robic sobie na przemian jeden dzien skakanka,drugi dzien cwiczenia silowe. Mam nadzieje ze osiagne w ten sposob to co postanowilam ,a dietka powinna mi w tym pomoc. :)